Stało się. I ja, i Krzysiek (ten, który czasem napisze jakiegoś posta na tym blogu) przekroczyliśmy już próg dwudziestu pięciu lat. To taki wiek, z którym przychodzi coraz większa odpowiedzialność, a coraz mniej zabawy… Wiadomo, ubezpieczyciele zaczynają Cię wreszcie traktować jako porządnego człowieka dzięki temu możesz wynająć auto nie ponosząc dodatkowych opłat za młody wiek, czy opłacić OC bez zwyżki za młodość”. Do tego alkohol jest gorzej przyswajany przez Twój organizm, a znajomi coraz częściej wychodzą z imprez przed 23 tłumacząc się pracą na drugi dzień. No normalnie nuda!
Dlatego też przygotowałam listę rzeczy, które każdy podróżujący dwudziestokilkulatek powinien zrobić przed swoimi 25. urodzinami! Jeśli jednak jesteś już po 25 (kto nie jest, łapka w górę!) to wciąż polecam zrealizować pomysły z tej listy i znów poczuć ten vibe”. winking face 
Kolejność, jak zwykle, jest zupełnie przypadkowa.

#1: Przeprowadź się do innego kraju, chociaż na chwilę

Czy będzie to krótka wymiana studencka, całoroczny udział w programie Erasmus, wolontariat zagraniczny czy też staż/praca w innym kraju koniecznie rozważ taką możliwość! Jak dotąd mieszkałam w Santo Tirso (co prawda dwa tygodnie, ale u portugalskiej rodziny!), Londynie (krótko, dwa miesiące) i Nowym Jorku (jak dotąd bez terminu ważności winking face ), no i Polsce, oczywiście. Zmiana miejsca zamieszkania dała mi przede wszystkim możliwość sprawdzenia się w innym środowisku i kulturze, ale też poszerzyła moje horyzonty”, że tak wzniośle to opiszę. Zyskałam nowych znajomych, z którymi wciąż utrzymuję kontakt, mimo że widujemy się rzadko. Zyskałam również ogromną pewność siebie udowodniłam sobie, że nie tylko potrafię samodzielnie złożyć wszystkie meble z IKEI, ale też (a może przede wszystkim?) potrafię odnaleźć się wśród nowych ludzi.
Jest to też świetna okazja do nauki nowego języka, czy też odświeżenia tego, którego już kiedyś Cię trochę uczono ludzie płacą ogromne pieniądze za możliwość odbycia konwersacji z native speakerem, a Ty możesz mieć to za darmo, mieszkając w innym kraju!
Tymczasowa przeprowadzka do innego państwa to też prawdziwa lekcja tolerancji. Polska jest krajem dosyć jednolitym zarówno kulturowo, religijnie jak i rasowo. I nie ma w tym niczego złego! Ale warto otwierać się na inność poznawać nowe, wchodzić w dyskusję, konfrontować swoje poglądy z innymi, zaspokajać ciekawość! A wreszcie spojrzeć na niektóre sprawy z innej perspektywy perspektywy imigranta, mniejszości. To też ogromna lekcja pokory.

#2: Ogarnij autostop.

Pewnie Cię to zdziwi, w końcu na tym blogu nie ma ani słowa o jeżdżeniu autostopem. Nie znaczy to, że nigdy tego nie robiłam winking face Jest to powszechnie uważany najtańszy sposób poruszania się z punktu A do B. Bo Ty jako podróżnik nie płacisz nic, koszty ponosi Twój kierowca. Dla niego zapłatą może być po prostu towarzystwo ciekawej osoby (Ciebie), czy też pocztówka z odwiedzonego przez Ciebie miejsca.
Przed wyruszeniem w drogę warto jednak ogarnąć parę środków bezpieczeństwa (żeby potem nikt nie skrzyczał Cię, że wsiadanie z nieznajomym do samochodu do strasznie nieodpowiedzialna sprawa, true story):
  • jeśli jedziesz samotnie spisz numer rejestracyjny samochodu i wyślij go do zaufanej osoby wraz z informacją, w jakim kierunku jedziecie,
  • jeśli masz możliwość, to nie siadaj obok kierowcy (wszyscy zawsze mi tak radzą, choć uważam, że warto pozostawić to własnemu osądowi i ocenie sytuacji),
  • nie próbuj łapać stopa w miejscach, w których nie wolno się zatrzymywać, a także tych z ograniczoną widocznością (np. ostre zakręty na szosie może się to okazać niebezpieczne dla Ciebie lub dla innych uczestników ruchu).

#3: Przejedź się autostradą bez ograniczeń prędkości!

Są takie miejsca na świecie (np. w Niemczech, u naszych bliskich sąsiadów), gdzie na niektórych odcinkach autostrady zniesione są wszystkie ograniczenia prędkości, to znaczy, że możesz jechać tak szybko, jak potrafisz (Ty i Twój samochód)!
Nie wiem, jak Ciebie ale mnie i Krzyśka strasznie to jarało winking face 

#4: Podglądaj zwierzęta w ich naturalnym środowisku

Rezerwaty dzikich zwierząt, safari, czy pływanie w poszukiwaniu delfinów czy wielorybów to wszystko jest na wyciągnięcie Twojej ręki! Podglądanie zwierząt nawet zwykłych ptaków jest niesamowicie interesujące i ekscytujące! Pamiętaj, że nie zawsze będziesz mieć możliwość zobaczenia wszystkich zwierząt (ja nie miałam okazji przyjrzenia się aligatorom na Florydzie disappointed face ) oraz jakakolwiek ingerencja w ich środowisko naturalne jest całkowicie zabroniona (czytaj: nie wolno śmiecić, karmić zwierząt, ani tym bardziej ich dotykać!).
Dzikie świnie, ptaki, obserwacja delfinów i wielorybów to były naprawdę piękne doświadczenia! Spróbuj!

#5: Podejmij wyzwanie!

Ja nie jestem szczególnie wysportowana mój ulubiony rodzaj sportu uwzględnia wszystko, co ma silnik. Dlatego też zorganizowanie wyprawy rowerowej było dla mnie swego rodzaju wyzwaniem. W końcu z jednej strony mocno się zmęczyłam, z drugiej wstyd było zatrzymywać się co chwilę na odpoczynek… Po zakończeniu byłam z siebie ogromnie dumna! Dlatego też warto się przełamać i podjąć wyzwanie zrobić rzeczy, które są dla nas trudne, wyjść poza granice możliwości! W efekcie będziemy bardziej zmotywowani i dumni z siebie smiling face with open mouth 

#6: Zanurkuj na rafie koralowej

Piątka, jeśli całe życie utrzymujesz, że nie umiesz pływać! Dwie piątki, jeśli w wodzie czujesz się jak ryba i od dawna planujesz kurs nurkowania! Dla każdego coś miłego na początek warto ogarnąć snorkeling (pływanie płytko pod powierzchnią wody, z rurką pomagającą oddychać). Jeśli czujesz, że możesz więcej uderzaj w nurkowanie! I koniecznie w miejscu, gdzie będzie można spotkać piękne, kolorowe rybki i podziwiać prawdziwą rafę koralową!
Jeśli nie umiesz pływać, możesz ten punkt potraktować też jako wyzwanie. Ale już po pierwszym razie zapragniesz więcej i więcej. Uwierz mi. Mówi Ci to osoba, która całe życie nienawidziła pływać. winking face 

#7: Przejedź się motocyklem. Pokochasz to.

Ja, co prawda, utrzymuję, że urodziłam się by jeździć motocyklami i zdaję sobie sprawę, że nie każdy tak ma. Jestem jednak prawie pewna, że znasz kogoś, kto ma motocykl i chętnie weźmie Cię na przejażdżkę a od tego już krótka droga do wspaniałej miłości (do motocykli, oczywiście).
Jeśli jednak sama jazda motocyklem nie przyprawia Cię o ciarki… cóż, weź swój sprzęt na tor motocyklowy i tam sprawdź swoje umiejętności prowadzenia pojazdu! winking face 

#8: Roadtripuj.

Gwoli ścisłości: roadtrip to nie tylko wycieczka samochodowa. Możesz także jechać motocyklem, czy autobusem lub pociągiem. Chodzi przede wszystkim o to, żeby być w drodze, przemieszczać się między różnymi punktami i poczuć zew przygody smiling face with open mouth 
Popularnym kierunkiem w Stanach Zjednoczonych jest oczywiście roadtrip po zachodnim wybrzeżu (nadchodzę!), choć ja też polecam wschodnią część Stanów. Możesz zacząć od Europy! Polecam pojechać na południe Węgry, czy Rumunia są fantastyczne na Twój pierwszy roadtrip samochodem lub motocyklem! Zachód Europy można przejechać pociągami (my tak robiliśmy we Włoszech, czy w Wielkiej Brytanii), a Hiszpania to podobno miejsce stworzone do jeżdżenia stopem! To jak? Gdzie będzie Twój następny roadtrip?

#9: Wznieś się do chmur!

Ten punkt zależy trochę od Twojego budżetu. Najdroższy będzie pewnie kurs spadochronowy, dzięki któremu zyskasz uprawnienia by skakać samodzielnie. Tańszą opcją (a przy tym zapewniającą więcej bezpieczeństwa i możliwości podziwiania widoków) jest lot paralotnią (w Polsce latają w wielu miejscach!). Warto też rozważyć lot balonem choć tę przygodę najlepiej zrealizować w pięknym, naturalnym otoczeniu. W Polsce popularnością cieszą się loty balonem nad Biebrzą. Popularnym miejscem jest też węgierski Balaton, czy turecka Kapadocja.

#10: Naucz się pływać kajakiem

Ja pierwszy raz wlazłam do kajaka mając 20 lat. Trochę lamersko, wiem. Jest to jednak świetna opcja praktycznie na całym świecie znajdziesz miejsca, w których można zorganizować spływ kajakowy! Nawet w Nowym Jorku masz możliwość wypożyczenia kajków za darmo i pływania po rzece Hudson! Zatem umiejętność wiosłowania (i nie wywracania się do wody) może Ci się przydać zwłaszcza wtedy, gdy w czasie podróży zabraknie Ci adrenaliny, a tuż obok miejsca Twojego pobytu znajduje się fantastyczna rzeka… 

#11: Nocuj w hostelach

Początkowo broniłam się przed hostelami bałam się o swoje bezpieczeństwo w pokojach wieloosobowych oraz spodziewałam się imprezowych współlokatorów, którzy nie do końca mogliby mi przypaść do gustu.
Hostele, jak wszystko, są różne. Jednak to, co je łączy to przeróżni podróżnicy odwiedzający te miejsca oraz ten podróżniczy klimat! Gwarantuję Ci, że poznasz tam ciekawych ludzi, którzy tak jak Ty zwiedzają świat i mają wiele historii wartych Twojej uwagi!
Po kilku pierwszych razach” w hostelach nie wiem, czy chcę jeszcze kiedykolwiek nocować w innych miejscach!

#12: Ale nocuj też w namiocie

Mówiłam, że nie wiem, czy chcę w czasie podróży nocować w innym miejscu niż hostel? Cóż… Zapomniałam o namiotach. Jak się okazuje spędziłam w sumie około roku nocując pod namiotem (to nie żart!). Namiot będzie Ci służyć wszędzie tam, gdzie nie ma fajnych hosteli oraz w miejscach, gdzie nocowanie na dziko jest dozwolone (weźmy taką Skandynawię tam spanie w namiocie to jedyna rozsądna cenowo opcja!).
Jeśli zatem nie jesteś zwolennikiem kempingów czas się przełamać, pożyczyć namiot od znajomego i wybrać się w bombową podróż z noclegiem w hotelu z milionem gwiazdek… na niebie smiling face with open mouth 

#13: Pojedź na zlot [TU_WSTAW_JAKI]

Nie ma znaczenia, czy będzie to zlot harcerski, motocyklowy, festiwal muzyczny, zlot fanów Star Warsów, mody, blogerów, podróżników, czy nerdów… Ważne, że spotkasz tam masę ludzi podobnych do Ciebie! Freaków o podobnych zainteresowaniach! Potańczysz z nimi w błocie, zjecie kiełbaski z grilla, czy też wspólnie napijecie się herbaty trzymając filiżankę dłonią z odpowiednio odchylonym małym palcem. Tego typu spotkania motywują i inspirują jestem pewna, że po rozmowie ze wszystkimi nowo poznanymi ludźmi będziesz mieć głowę pełną pomysłów! A od pierwszego zlotu już niedaleko do udziału w Burning Manie, Coachelli, czy innym Woodstocku.

#14: Naucz się pakować tylko w bagaż podręczny

Co prawda, brzmi to bardziej jak praca domowa, niż ekscytujący challenge… Jednak docenisz tę umiejętność już przy kolejnej swojej podróży! Potraktuj to jako kolejne wyzwanie, sposób na wprowadzenie odrobiny minimalizmu do swojego życia i bycie dobrym dla swoich pleców winking face 
A potem sprawdź, na jak długo spakujesz się w bagaż podręczny czy będzie to tydzień? Dwa? A może dłużej?
Zajrzyj tutaj:

#15: Wybierz się na pieszą wędrówkę

Podróżując pieszo potrzebujesz znacznie więcej czasu na pokonanie wyznaczonej trasy, niż jadąc samochodem czy autobusem. Dzięki temu zyskujesz czas na bliższe poznanie okolicy i ludzi o tym dużo pisał zresztą Łukasz Supergan w swojej książce. Piesza wędrówka skłania do refleksji i przemyśleń, pozwala podziwiać piękno natury i zmierzyć się z własnymi możliwościami to jednak bywa bardzo wyczerpujące fizycznie! Jeśli wciąż potrzebujesz motywacji obejrzyj (lub przeczytaj) Wild”, może to przekona Cię, że warto!

#16: Wyjedź w samotną podróż

Strasznie bałam się samotnego wyjazdu bałam się, że sobie nie poradzę, że będzie to dla mnie niebezpieczne, że będę tęsknić. Samodzielne podróżowanie ma jednak w sobie magię poznajesz wielu nowych ludzi, praktycznie nigdy nie czujesz się samotnie! Planujesz wyprawę pod siebie i nie czujesz, że musisz iść z kimkolwiek na kompromis. Do tego podróżując solo nigdy nie musisz szukać kompana i przekonywać znajomych na siłę w końcu jesteś Ty, wystarczy wyruszyć w drogę!
Warto zacząć od krótkiego wyjazdu, nie musisz rzucać się na głęboką wodę jadąc pierwszy raz samotnie udałam się do Hamburga. Obecnie czuję się już znacznie pewniej, znam swoje możliwości i cieszy mnie ten sposób podróżowania!

#17: Pójdź do muzeum seksu/erotyki

Poważnie. Jak dotąd byłam w kilku i zawsze, ale to zawsze trafiałam na ciekawe osobistości w muzeum. A takie muzeum na pewno zainteresuje wszystkich maruderów, być może sprawi, że nagle polubisz nudne” zwiedzanie? winking face 
Polecam:

#18: Dawaj prezenty ludziom poznanym w podróży

Nic tak nie cieszy jak radość obdarowywanej osoby! Nie myśl jednak, że od teraz musisz kupować drogie prezenty i nosić je ze sobą na plecach! Warto jednak czasem zabrać ze sobą kilka pocztówek z miejsca zamieszkania, czy kilka małpek”, którymi obdarujesz swoich hostów! Świetną opcją jest też wykonanie pamiątkowej fotografii instaxem i wręczenie wydruku poznanej osobie. Taki drobny gest na pewno sprawi, że każdy się uśmiechnie smiling face with open mouth Może to być skromna forma podziękowania za pomoc, ale też bezwarunkowy prezent!

#19: Poznawaj nowe smaki!

Trochę słabe, że piszę to ja osoba, która do tej pory w życiu nie zjadła więcej niż 5 krewetek, a na samą myśl o ośmiornicy na talerzu ma odruch wymiotny! Otwarcie się na nowe smaki nie musi jednak od razu znaczyć jedzenia kaczej marynowanej głowy, czy chrupiących żuczków… Jednak jedzenie w różnych regionach świata to jedna z cenniejszych rzeczy, jakie możesz spróbować w czasie swoich podróży! Próbuj więc nowych smaków, nowych owoców, czy warzyw, udawaj się na targi żywności i festiwale… A na pewno nie pożałujesz! (Tak jak ja nigdy nie pożałowałam zakupu cukierków o smaku… ryby.)

#20: Zobacz przynajmniej jeden… cud natury!

W sieci znajdziesz setki list cudów natury wszystkie opisują przepiękne miejsca na świecie, które warto zobaczyć! Znajdziesz tam polskie Mazury, ale też Wielki Kanion, czy przeróżne wodospady, pustynie, norweskie fiordy, lodowce, morza i zatoki, czy zorza… Zapierające dech w piersiach widoki na pewno skłonią Cię do refleksji nad tym, jak to wszystko zostało stworzone!

#21: Zrób coś głupiego…

Jesteś młodą osobą, nie możesz mieć wiecznie poważnej miny i szukać tylko i wyłącznie możliwości do rozwoju. Czasem warto zrobić coś głupiego… My np. pływaliśmy w jeziorze termalnym. Co w tym głupiego? A no to, że jezioro miało 38 metrów głębokości, żadne z nas nie jest super pływakiem, a regulamin (przecież nikt nie czyta regulaminów, nie?) wyraźnie mówił, że nie wolno wchodzić do wody bez żadnego zabezpieczenia…
Czy żałujemy? Nigdy! Woda była przyjemnie ciepła, a my świetnie się bawiliśmy próbując nie utonąć smiling face with open mouth 

Na jakim etapie realizacji punktów z listy jesteś? A może uważasz, że warto coś do tego dodać? 

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Znajdziesz mnie też tutaj

Polub profil Cieplik podróżuje na Facebooku! Polub profil Cieplik podróżuje na Instagramie!

Zyskaj dostęp do ekskluzywnych materiałów!

Dołącz do grupy Czytelników, którzy otrzymują ode mnie listy z podróży oraz mają dostęp do ekskluzywnych materiałów do pobrania za darmo i niepublikowanych nigdzie indziej!