Do tej pory rzadko jeździłam na rowerze, a mimo to zdecydowałam się na organizację krótkiego wypadu, w którego centrum będzie właśnie rower. Warto jednak zastanowić się jak przygotować wyprawę rowerową, abyśmy byli bezpieczni, nie łamali przepisów, mieli dostęp do wszystkich potrzebnych rzeczy, a przy tym nie musieli dźwigać ciężkiego plecaka podczas całodniowego kręcenia.

Zakładam, że jeśli szykujesz się na rowerowy wypad, to masz już rower (a jeśli nie, to najlepsza rzecz, jaką jestem w stanie doradzić, to żeby rama była aluminiowa lub z jakiegoś innego, lekkiego materiału; stalowa to na pewno niepotrzebny ciężar, na który ja już jestem skazana…). Wiesz też pewnie, gdzie chcesz jechać (a jeśli nie – to warto poczekać, wkrótce opiszę kilka tras rowerowych w okolicach Warszawy!), dlatego nie będę się zajmować tutaj ani tematem doboru roweru, ani ustalaniem samej trasy.

W tym wpisie zamierzam się skupić na uporządkowaniu tego, jak przygotować wyprawę rowerową – tzn. na doborze koniecznych akcesoriów, przepisach itd.

Kask

Jeśli jest to wyprawa po Polsce, to wiesz już pewnie, że osoby pełnoletnie mogą jeździć bez kasku na głowie – jest on wymagany tylko u dzieci. Jeśli chodzi natomiast o inne kraje, warto zajrzeć na stronę http://ec.europa.eu/transport/road_safety/going_abroad/, znajdziemy tu wiele informacji dotyczących przepisów związanych z poruszaniem się na drodze. Są one przydatne nie tylko podczas jazdy na rowerze, ale też samochodem czy motocyklem. Wystarczy, że wybierzemy państwo i sekcję „safety helmets” i po chwili mamy już listę z informacjami, czy kask w danym kraju jest wymagany, czy nie i od jakiego wieku.

Oczywiście, kask warto nosić w każdej sytuacji, nawet jeśli jest nieobowiązkowy. Co prawda często słyszałam głosy, że kaski rowerowe dają nam poczucie fałszywego bezpieczeństwa i wręcz czując się wtedy pewniej częściej narażamy się na niebezpieczeństwo. Mimo wszystko pozostanę jednak ambasadorem rowerowej prawdy objawionej i głosić będę, że kask jest ważny i może na nas wpłynąć tylko pozytywnie!

Jeśli jednak nie chcemy zabierać kasku – dobrze jest mieć ze sobą inne nakrycie głowy (czapkę, chustkę, kapelusz). To ważne, zwłaszcza jeśli zamierzamy wybierać się na podróż w okresie letnim, uchronią nas one od nadmiernego słońca i udaru słonecznego.

Ile kosztuje kask?

Można go kupić od około 40 złotych. Kasków możemy szukać w marketach (takich jak Real), a także w sklepach sportowych (Decathlon), czy sklepach dedykowanych rowerzystom. Decathlon na swojej stronie oferuje kaski dla dorosłych w kilku różnych przedziałach cenowych. Znajdą tu coś dla siebie zarówno osoby dysponujące budżetem w wysokości 50 złotych, jednak oferta obejmuje także znacznie droższe modele. Wybierając kask warto rozważyć następujące parametry:

  • waga (noszenie kasku, który waży milion kilogramów nie jest szczególnie wygodne, jednak kaski rowerowe i tak są znacznie lżejsze od tych motocyklowych)
  • wentylacja
  • budowa (podobno jednoczęściowe odlewy są znacznie bardziej wytrzymałe)
  • siatka zabezpieczająca czubek głowy przed owadami (brzmi pewnie śmiesznie, ale może się przydać nie tylko podczas sielskiej przejażdżki 😉 )
  • możliwość regulacji i dokładnego dopasowania do głowy

Pakujemy się!

Jest to bardzo ważny punkt w rozważaniach o tym, jak przygotować wyprawę rowerową. Nikt z nas nie lubi jeździć z dużym, wypakowanym plecakiem – jest to przede wszystkim wyczerpujące i niewygodne. Ponadto, dużo bardziej się wtedy pocimy…

Sakwy rowerowe przychodzą z pomocą! Sakwy i wszelkie inne pokrowce montować można na całym rowerze. Są takie, które należy zaczepić na bagażniku (o nich będzie trochę więcej za chwilę), ale istnieją również woreczki mocowane przy siodełku – np. na zestaw potrzebnych kluczy, czy też zapinki do roweru; innym rodzajem są sakwy/kosze mocowane z przodu, za kierownicą, dzięki czemu mamy nasz bagaż na oku (a w zestawieniu z tylnymi sakwami możemy lepiej rozkładać ciężar).

Przy zakupie sakw należy kierować się dwoma wskaźnikami:

  • pojemnością/pakownością
  • jakością wykonania

Pojemność jest ważna. Im dalej i dłużej chcemy jechać, tym więcej rzeczy może być nam potrzebne. Warto mieć odpowiednią ilość miejsca, żeby móc spakować wszystkie ważne rzeczy. Dodatkowo, należy zwrócić uwagę na to, czy sakwy są trudno/łatwo mocowane, czy są np. wodoodporne (przyda się w czasie deszczu, żeby nasze rzeczy nie zmokły!) oraz jak skonstruowane są zapięcia (czy to suwaki, klapki, rzepy itd.).

Wybór sakw i koszy jest bardzo szeroki, każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo, na serwisach typu groupon często można znaleźć oferty tego typu wyposażenia. Można je jednak dostać wszędzie, nawet w sklepach dedykowanych elektronice (takich jak Saturn).

Moje sakwy mają jeszcze jedną ważną (i fajną) funkcję – górną część można odpiąć od boków oraz zamontować jej pasek, przekształcając ją tym samym w torbę, którą możemy ze sobą zabrać.

Jak ograniczyć rozmiar bagażu?

Pakowanie na rowerową wyprawę to nieco wyższy level pakowania bagażu podręcznego przed podróżą tanimi liniami. Tutaj mamy nie tylko ograniczoną wagę, ale również specyficzny kształt, który dużo trudniej jest zapełnić. Wiele rzeczy jest jednak wspólnych:

  • przed pakowaniem układamy wszystko, co chcemy zabrać, na łóżku, kanapie lub świeżo odkurzonej podłodze, a następnie połowę tych rzeczy (a przynajmniej 1/3) z powrotem odkładamy do szafy – przecież i tak zawsze mamy tendencję do zabierania za dużo!
  • zamiast upychania na siłę wielkich, pół litrowych butelek szamponu, żelu pod prysznic, żelu do higieny intymnej, dezodorantu, czy balsamu do ciała – przelejmy nasze kosmetyki do mniejszych pojemników lub kupmy ich odpowiedniki o mniejszej pojemności. Na 3-4- dni spokojnie wystarczy nam 100 ml szamponu czy mydła. Bez perfum też przeżyjemy podczas rowerowej wycieczki – nikt nas i tak raczej wąchał nie będzie 😉 Takie małe buteleczki, do których możesz przelać szampon/żel można kupić za kilka złotych – a używać możesz ich wiele, wiele razy!
  • warto zabrać ze sobą odzież dedykowaną jeździe rowerowej – pochłania ona negatywne zapachy, najczęściej też koszulki zawierają dodatkowe kieszenie na plecach, a spodenki specjalną wkładkę, dzięki której tyłek nie boli aż tak bardzo, gdy cały dzień siedzimy na siodełku! 😉 Taka odzież zajmuje po złożeniu mniej miejsca, przy tym – decydując się na jeżdżenie w takim stroju podejmujemy (słuszną) decyzję, że inne ciuchy (np. fantastyczna sukienka wieczorowa) nie będą nam podczas wyjazdu potrzebne

Przygotowanie fizyczne: siebie i roweru

Jeśli tak jak ja – nie jeździsz często rowerem, a mimo to decydujesz się podjąć wyzwanie organizacji rowerowej wyprawy – musisz pamiętać o tym, żeby przed wyjazdem odpowiednio się przygotować.

Warto zacząć od krótkich przejażdżek, polecam też poszukać ciekawych tras rowerowych przebiegających w Twojej okolicy i stopniowo zwiększać dystans podczas krótkich wypraw. Jeśli masz czas – może zacznij też chodzić na siłownię, gdzie popracujesz nad swoją kondycją, a także siłą fizyczną!

Przygotowania wymagał będzie również Twój rower. Na pewno musisz zadbać o odpowiednie ciśnienie w oponach (jak przed każdym wyjazdem). Sprawdź jakie są zalecenia producenta Twoich opon i zapamiętaj te wartości. Ciśnienie w oponach można podregulować na większości stacji benzynowych.

Sprawdź również stan swojego łańcucha (czy jest nasmarowany). Hamulce i przerzutki również powinny być sprawne i wyregulowane przed Twoim wyjazdem. Dobrze, żebyś znalazł czas przed swoim wyjazdem, żeby przetestować wszelkie zmiany i regulacje (także wysokość siodełka, kierownicy, ustawienia amortyzatorów).

Apteczka

Apteczka jest wymagana tylko w samochodach. Nie potrzebują jej motocykliści ani rowerzyści. Przynajmniej teoretycznie. Warto jednak na dłuższą podróż zabrać ze sobą przynajmniej podstawowe wyposażenie apteczki – podstawowe opatrunki, plastry, bandaże (elastyczny i jałowy), czy też wapno, żel przeciw komarom, po ugryzieniu owadów itd. Zwiększy to nieco objętość naszego bagażu, ale jest to ważny, przydatny w drodze element.

Jak dotrzemy na miejsce startu?

Nie każda wyprawa rowerowa musi zaczynać się w miejscu Twojego zamieszkania. Czasem od punktu startowego dzielą Cię setki kilometrów, których być może nie chcesz/nie możesz pokonać rowerem. Warto zastanowić się wtedy nad sposobem przewiezienia roweru. Najprostszy byłby pewnie samochód z odpowiednim bagażnikiem – ale przecież nie po to organizujemy wyprawę rowerową by jechać gdzieś autem. Jeśli chodzi o pociągi należy zawczasu sprawdzić, czy dany pociąg dopuszcza przewożenie rowerów oraz czy jest w nim jeszcze wolne rowerowe miejsce (w Pendolino na cały pociąg są tylko 4 miejsca rowerowe, jak można się więc domyślić – szybko się kończą!). Biletów nie kupimy jednak przez internet – bilet na rower w pociągu należy więc dokupić osobno, w kasie.

Podsumowanie

Odpowiadając sobie na pytanie jak przygotować wyprawę rowerową musimy postawić sobie jeszcze wiele innych pytań:

  • gdzie będziemy spać (czy np. musimy ze sobą transportować namiot?)
  • jaką trasą jedziemy
  • czy w miejscu, do którego się udamy są ścieżki i szlaki rowerowe
  • czy tam, gdzie jedziemy dozwolna jest jazda chodnikiem (jeśli nie ma ścieżki) czy też musimy wtedy jechać ulicą
  • co dokładnie powinniśmy ze sobą zabrać (ważny jest też dodatkowy sprzęt rowerowy, taki jak blokada, zapasowa dętka, klucze i części wymienne)

Mam jednak nadzieję, że moja lista jest dla Was dobrym startem dla rozważań o tym, jak rowerową wyprawę powinno się przygotować.

Kategorie: Poradniki

Cieplik

Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.

Dodaj komentarz

avatar
X