To jedno z tych miejsc do którego pójść macie ochotę nie dlatego, że jest tutaj dużo do zobaczenia, zwidzenia. Nie zrobicie tutaj też zdjęcia, które po wrzuceniu na FB powie za Was znajomym – patrzcie byłem we Francji! Jednak patrząc na wielką kulę odbijającą wszystko dookoła nie sposób być zaintrygowanym. To miejsce, do którego trzeba się udać!

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Tutaj wszystko musi być inaczej. Nawet dachy chroniące przed słońcem. Czemu proste, skoro można falowane?

Parc de la Villette

Parc de la Villette – oprócz tego, że wygląda to posiada wiele walorów użytkowych takich jak rozległe place zabaw dla dzieci

Bo wcześniej było inaczej…

Jak to często bywa w wielkich miastach – niezwykle rzadko to, jak wyglądają one teraz było, zaplanowane, przewidziane i odgórnie postanowione. Nie inaczej było w przypadku Parc de la Villette. Pierwotnie, jeszcze w latach 50. XX odbywały się tutaj regularne… targi bydła. Elementem centralnym targów była Grande Halle. Dzisiaj nie znajdziemy tam ani śladu zwierzyny. Budynek rzeźni okazał się przyczyną skandalu finansowego i pozostał ruiną aż do momentu przekształcenia go w Muzeum Nauki i przemysłu (Cite des Sciences at de l’Industrie).

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Ot taki deptak przy ot takim kanale 🙂

Autorem pomysłu rewitalizacji 35-hektarowego Parc de la Villette był Szwajcar Bernard Tschumi. Pragnął on stworzyć postmodernistyczny park, który miał służyć nie tylko relaksowi ale także czynnemu spędzaniu wolnego czasu. Czy udało mu się osiągnąć zamierzony cel?

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Do czego mogą służyć takie górki? Do biegania po nich? Do grania w piłkę? Zabawy w chowanego? Jestem przekonany, że dzieciaki coś wymyślą 😛

Pobierz za darmo ebooka Paryż - subiektywny przewodnik!

… a dzisiaj jest tak

Nie odpowiem na to pytanie od razu. Napiszę jednak o wszystkich atrakcjach, które zobaczyć możemy w Parc de la Villette.

Parc de la Villette

Parc de la Villette – jedno z moich ulubionych zdjęć. Pomost do ścieżki podwieszonej między drzewami

Byliście do tego momentu w Centre Pompidu? Zapewne wycieczka tam zajęła Wam kilka godzin i byliście pod wrażeniem jego wielkości. To jednak nic przy Muzeum Nauki i Przemysłu. Ma ono powierzchnię 4 razy większą od Centre Pompidu i jest w pełni interaktywne. W tym momencie chciałbym zacząć rozpływać się nad tym, co można zobaczyć w środku, ale… niestety do Parku wybraliśmy się jak na paryskie standardy dosyć późno, bo około godziny 18.00 i muzeum najzwyczajniej w świecie było zamknięte. Jednak lista atrakcji, które możemy tam zobaczyć jest imponująca: badanie złudzeń optycznych, odgadywanie zapachów za pomocą systemów Odorama, rozmowy na duże dystanse za pomocą mis, dźwiękowych itd.Wszystkie atrakcje podzielone są na zjawiska takie jak: dźwięk, obraz, pogoda, morze, środowisko, kosmos. Jakby tego mało w Muzeum obecne jest planetarium i symulator lotów.

Parc de la Villette

Parc de la Villette – znajdziemy tutaj również ścieżkę przyrodniczo-dydaktyczną i będziemy mogli przejść się pośród zieleni

Zapewne już w połowie mojego opisu-wyliczanki zdążyliście zauważyć pewne podobieństwo do warszawskiego Centrum Nauki Kopernik. To miejsce, w którym zdecydowanie lepiej od dorosłych odnajdą się dziec. Jestem jednak przekonany, że dorośli choć marudząc pod nosem, że to nie dla nich i tak wyjdą z budynku muzeum z garścią nowych informacji 🙂

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Jedna z kilkunastu modernistycznych stalowych konstrukcji znajdujących się na terenie parku. Nadają one parku niepowtarzalny charakter!

Agronaute

Jeżeli dziwi Was obecna na zdjęciach łódź podwodna, już spieszę z wyjaśnieniem, czemu ona się tam znajduje. Otóż jest to… alejka kinematograficzna. Jest to łódź, która wchodziła w skład francuskiej marynarki wojennej. Co ciekawe, nie została tutaj przetransportowana na swoje obecne miejsce w częściach, a następnie złożona w całość na miejscu. Francuzi podjęli się znacznie bardziej karkołomnego zadania i sprawili, że łódź podwoda przypłynęła wąskimi kanałami Paryża do Parc de la Villette o własnych siłach. Godne podziwu!

Parc de la Villette

Parc de la Villette – tutaj spodziewać się może wszystkiego. Łącznie z łodzią podwodną zaadoptowaną na alejkę kinematograficzną

Geode

Gwóźdź programu. Coś, co sprawiło, że od razu miałem ochotę zjawić się z Parc de la Villette. Ogromna, wykonana z polerowanej stali, kula o średnicy 36m! Kiedy już ochłoniemy nieco i przestaniemy być zachwyceni i onieśmieleni wielkością kuli zapewne zadamy sobie pytanie – a po co te cholerstwo tutaj stoi? Ma ona dwojakie zadanie. Pierwsze, dużo mniej istotne to bycie zegarem słonecznym. Kula znajduje się w basie, w którym umieszczone są paliki odpowiadające kolejnym godzinom. Patrząc na promienie słońca odbijającego się od kuli na wodzie można odczytać aktualną godzinę.

Parc de la Villette

Parc de la Villette

Znacząco interesujące jest jednak jej drugie zastosowanie. Jest to jedna z największych na świecie sal kinowych (mieści blisko 400 osób) posiadająca ekran hemisferyczny o średnicy 26m i powierzchni…. 1000 metrów kwadratowych! Seanse odbywają się tutaj przez cały dzień, do godziny 20.30, jednak asortyment filmów może nie każdemu przypaść go gustu. Są to bowiem filmy głównie ukazujące widoki zapierające dech w piersiach – loty nad kanionami, nurkowanie wśród pławic ryb, widok na wieżowce Nowego Jorku itd. Seanse trwają w granicach 45-55 minut, zaś ceny biletów to około 15 euro/osobę.

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Tuż obok La Geode znajduje się muzeum przemysłu. Naprawdę żałuję, że nie dane było nam tam wejść…

Park sam w sobie

Kiedy jednak wyjdziemy na dobre z budynków – czy to dlatego, że zmęczeni będziemy ich zwiedzaniem, czy to dlatego, że wyrzucą nas stamtąd z powodu ich zamknięcia – będziemy mieli nieco czasu na przechadzki po samym parku. A zapewniam Was, że na terenie 35 hektarów można odbyć nie jeden i nie taki krótki spacer. Na samym początku zaznaczę – miejsce to z racji na swoje walory użytkowe do gustu przypadnie dużo bardziej dzieciom niż dorosłym. Są tutaj liczne place zabaw, mini-boiska do gry w piłę nożną i koszykówkę, ogromne zjeżdżalnie a nawet małe farmy zwierząt.

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Tu akurat atrakcja, która zdecydowanie przypadnie do gustu dzieciom. Zjeżdżalnia imitująca azjatyckiego smoka i rura o długości… kilkudziesięciu metrów!

Jednak i dorośli znajdą tutaj coś dla siebie. Możemy spacerować na podwieszanych pomostach wśród drzew, na licznych ścieżkach, posadzić tyłek na jednej z wielu zacienionych ławek, zdecydować się na pływanie kanałami małymi łódkami i rowerami wodnymi. Naprawdę jest tutaj co robić. Może nie jest to miejsce idealne do zwiedzania i pstrykania fotek, ale aż chciałoby się mieszkać w pobliżu i mieć możliwość przychodzenia tutaj częściej.

Parc de la Villette

Parc de la Villette – modernistyczne tutaj się nie tylko budynki i konstrukcje na terenie parku, ale chociażby kładki dla pieszych

Parc de la Villette – podsumowanie

Nie lubię być wredny i narzekać na Polskę. Jednak z chęcią zaprosiłbym do Parc de la Villette władze niejednego miasta, żeby pokazać im jak w fajny i nowoczesny sposób można zaaranżować przestrzeń publiczną w taki sposób, żeby z uśmiechem na ustach chciało się tu wracać jeszcze i jeszcze raz. A Wam, drodzy podróżnicy, bez wahania polecam wizytę tutaj.Głównie po to, żeby zobaczyć jaki efekt może mieć nieszablonowe podejście do projektowania parku i jak dobry efekt można uzyskać w ten sposób! Inne miasta, uwaga! Uczcie się od Paryża!

Parc de la Villette

Parc de la Villette – Sztuczny kanał znajdujący się na terenie parku. Można nawet wynająć łódkę!

Informacje praktyczne

Dojazd

Stacje metra Porte de la Villette

Wstęp

Darmowy dla wszystkich

Godziny otwarcia

Całą dobę

Strona internetowa

Tutaj – zarówno po francusku, jak i po angielsku.

 

Pobierz za darmo ebooka Paryż - subiektywny przewodnik!

Krzysiek

Teraz już inżynier, więc trzeba mu ufać. Na co dzień zajmuje się życiem i zarabianiem pieniędzy, by Agata mogła potem za nie radośnie zaplanować kolejną wyprawę ;) Na pewno chciałby zobaczyć Taj Mahal. A co potem? Wciąż nie wiadomo...