Travel hacking dla niektórych już stał się sportem – w końcu wyszukiwanie odpowiednich promocji lotniczych znacznie przybliża nas do zrealizowania kolejnych punktów z tzw. bucket listy. Poniżej znajdziesz krótki poradnik jak wydawać pieniądze w Polsce (i za granicą), żeby zapracować na swój pierwszy darmowy lot samolotem!

Poniższy tekst opisuje wykorzystanie kart kredytowych. Zaznaczam jednak, że karty kredytowe nie muszą być najlepszym rozwiązaniem, jeśli masz trudności z utrzymaniem domowego budżetu w ryzach. W tym wypadku najlepiej będzie po prostu sukcesywnie oszczędzać pieniądze na kolejny wyjazd. 😃

Zaznaczam też, że nie jestem żadnym doradcą kredytowym, czy też inaczej powiązana z bankami i instytucjami finansowymi.


Programy lojalnościowe i z czym warto je zjeść.

Linie lotnicze w Europie i na świecie albo wprowadzają własny program lojalnościowy (patrz: WizzAir), albo też łączą siły i wspólnie przystępują do sieci partnerskiej (tak jak np. nasz rodzimy LOT). Dla nas, jako pasażerów, tego typu działanie niesie pewne korzyści – jako członek programu lojalnościowego masz szansę otrzymać promocyjną cenę biletów, darmowy upgrade do wyższej klasy, czy też pierwszeństwo w czasie odprawy.

Które programy lojalnościowe linii lotniczych są warte Twojej uwagi?
Jeśli przede wszystkim podróżujesz po Europie, warto zastanowić się nad przystąpieniem do programu Wizz Discount Club. Dzięki niemu zawsze otrzymujesz korzystniejsze ceny biletów i zniżki na dodatkowe usługi oferowane przez linię lotniczą.

Podróżując poza Europę, warto rozważyć członkostwo w większych sieciach partnerskich. Ja osobiście jestem członkiem miles-and-more, do którego należy LOT, a także Lufthansa, Swiss, British Airways, czy United. Kupując bilet w jednej z partnerskich linii lotniczych otrzymuję mile, które mogę potem wymienić na kolejny bilet lotniczy, czy upgrade do wyższej klasy. W wypadku miles-and-more dodatkowe punkty można też zdobywać wynajmując auto, czy rezerwując nocleg w jednej z partnerskich sieci hotelowych.

Kolejną dużą siecią jest Flying Blue, która zrzesza takie linie jak AirFrance, KLM, czy Delta. Sposób działania jest bardzo zbliżony do programu miles-and-more.


Jak zorganizować swój pierwszy darmowy lot?

Tutaj zaczyna się prawdziwy travel hacking! Bo mile przyznawane są za przeloty. A za członkostwo w Wizz Discount Club trzeba płacić. Liniom lotniczym zależy jednak na tym, żeby zachęcić Cię do latania z nimi więcej i więcej, a także do pozostania lojalnym klientem. Oferują Ci więc możliwość zbierania punktów, zniżek, mil, czy czego tam jeszcze… niezależnie od odbytych lotów!

Karta kredytowa WizzAir

Linia lotnicza WizzAir we współpracy z Raiffeisen Polbank oferuje kartę kredytową MasterCard, dzięki której możesz zbierać punkty i następnie wymieniać je na bilety lotnicze. Co więcej, jako posiadacz karty automatycznie stajesz się członkiem Wizz Discount Club w wersji dla grup, co oznacza, że możesz kupić do 5 biletów ze zniżką! Dodatkowo, dostajesz 500 punktów na start, w zamian za wykonanie pierwszej transakcji swoją kartą kredytową.

Jak działa karta kredytowa WizzAir?

Za każdą transakcję wykonaną kartą otrzymujesz punkty. Będzie to odpowiednio:

  • 2 punkty za każde wydane 5 złotych na stronie przewoźnika (np. podczas kupowania biletów),
  • 1 punkt za każde wydane 5 złotych w innych miejscach.

Następnie możesz wykorzystać zebrane punkty, by opłacić bilet lotniczy WizzAir. 10 punktów to równowartość 1 złotówki z ceny biletu.

Opłata za posiadanie karty wynosi 6 złotych miesięcznie.

Przykład

Wydajesz miesięcznie kartą kredytową WizzAir 1 000 zł (jeden tysiąc). Oznacza to, że w ciągu roku wydasz 12 000 złotych, czyli zbierzesz 2 400 punktów. Dodatkowo, otrzymasz 500 punktów za swoją pierwszą transakcję, czyli po roku korzystania z karty będziesz mieć na koncie 2 900 punktów! Dzięki temu masz możliwość kupienia biletu za 290 złotych ze zniżką wynikającą z członkostwa w Wizz Discount Club. Fajnie, nie?

Karty kredytowe miles-and-more

W Polsce dostępne są dwie karty kredytowe, które pozwalają zbierać punkty w programie miles-and-more. Pierwsza z nich to karta mBanku, druga – niezwiązana z żadnym bankiem – Diner’s Club.

Jak działa karta kredytowa mBank i miles-and-more?
mBank ma w swojej ofercie dwie karty – zwykłą oraz premium. Różnice są jednak niewielkie. W obu wypadkach, na start przy wydaniu konta bank przyznaje 2 000 mil premiowych. Następnie przyznaje:

  • 1 milę za każde wydane 6 złotych zwykłą kartą,
  • 1 milę za każde wydane 4 złote kartą premium.

Dodatkowo, dla obu kart jest górne ograniczenie miesięcznie przyznawanych mil. To znaczy, że posiadacze zwykłej karty mBanku nie mogą otrzymać miesięcznie więcej niż 5 000 mil premiowych, podczas gdy dla posiadaczy karty premium ograniczenie to wynosi 10 000 mil.

Opłata za kartę wyniesie odpowiednio 100 lub 300 złotych rocznie.

Jak działa karta Diner’s Club i miles-and-more?

Diner’s Club również oferuje dwie wersje swojej karty – zwykłą (sygnowaną logiem LOT) i premium. Ta pierwsza zapewnia 2 000 powitalnych mil premiowych. W wypadku karty premium będzie to 3 000 mil. Każde wydane 5 złotych wymieniane jest na 1 milę premiową, a karta LOTu umożliwia odprawę klasy biznes. Dodatkowo, posiadacze karty kredytowej Diner’s Club mogą skorzystać z saloników na lotnisku (ograniczoną liczbę wejść w roku).

Pamiętaj, że karta kosztuje 350 złotych rocznie!

Przykład

Zaczynasz korzystać z karty kredytowej premium mBanku. Na starcie otrzymujesz 2 000 mil premiowych. Miesięcznie Ty i Twoja rodzina wydajecie 4 000 złotych kartą. Po roku, masz więc już na koncie 14 000 mil premiowych.
Wystarczy, że dozbierasz jeszcze trochę i za 17 000 mil polecisz za darmo z Warszawy do Lizbony!
Kupując bilet na maksymalnie 2 tygodnie przed odlotem (tzw. FlySmart) polecisz z Warszawy do Lizbony i z powrotem już za 20 000 mil!


Karty kredytowe w Polsce i na świecie

Karta kredytowa może przynieść tyleż samo szkód, co pożytku, dlatego warto korzystać z niej rozważnie. Może się jednak okazać, że możliwość płacenia kartą kredytową bardzo przyda Ci się w podróży (np. podczas wynajmowania samochodu za granicą).

Dodatkowo, karty kredytowe VISA czy MasterCard zapewniają:

  • ubezpieczenie podróżne (na wypadek śmierci bądź znacznego uszczerbku na zdrowiu w czasie podróży z licencjonowanym przewoźnikiem),
  • ubezpieczenie wypożyczonego samochodu (wszelkie zniszczenia, a nawet kradzież).

Niestety, w Polsce oferta lojalnościowych kart kredytowych nie jest tak rozbudowana jak np. w Stanach Zjednoczonych, a bonusy naliczają się powoli (największą różnicą jest wysokość powitalnego bonusu – w Polsce to ledwie 2 000 punktów, podczas gdy w USA można otrzymać od razu 50 000 mil premiowych za wykonanie pierwszej transakcji!).

Jest to jednak miły dodatek, dzięki któremu zyskasz dodatkowe korzyści nie zmieniając mocno swojego stylu życia (w końcu i tak wydajesz pieniądze? To czemu nie zacząć zbierać punktów? 😉).


Więcej o wydawaniu pieniędzy za granicą przeczytasz tutaj.

 

Opublikowane przez Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.

Dodaj komentarz