Noc Wieżowców

Warszawska Noc Wieżowców

przez Cieplik
0 komentarz

Poza Pałacem Kultury, gdzie możliwe jest wejście na taras widokowy, raczej rzadko zdarza się okazja, żeby w pełni legalnie zwiedzić najwyższe piętra warszawskich wieżowców. Pomijam, oczywiście, tych szczęśliwców, którzy mają swoje firmowe open space’y w nowowybudowanych wieżowcach i piękne panoramy mogą oglądać w przerwach na kawę… Pomocną dłoń wyciągają do nas organizatorzy wydarzenia Noc Wieżowców, dzięki którym tej jednej nocy możemy podziwiać warszawskie widoki. Jak było w tym roku?

 

Warszawskie wieżowce

W stolicy wybudowano do tej pory ponad 50 wieżowców sięgających 65 metrów i więcej! Jak dotąd wciąż najwyższym pozostaje nieśmiertelny Pałac Kultury i jego iglica, jednak już w tym momencie istnieją budynki, które tę stalinowską pamiątkę przyćmiewają. Dla przykładu, budynek Złota 44 mierzy 192 metry do dachu, podczas gdy dach Pałacu jest na 180 metrach.

 

W planach władz miasta, wkrótce wybudowane zostaną kolejne wieżowce. Większość z nich będzie zlokalizowana w centrum miasta i okolicach.

 

Wielu działaczy społecznych czy architektów zarzuca Warszawie, że współcześnie wieżowce stawiane są chaotycznie, bez ogólnego planu zagospodarowania. Jednocześnie każdy podkreśla, że nowe budynki wyglądają naprawdę ciekawie i wyjątkowo.

 

Noc wieżowców

Wydarzenie, którego kolejna odsłona miała miejsce 15 października 2016 roku, zainteresowało wielu ludzi. Najbardziej promowane było w serwisie facebook, ale w dniu samego wydarzenia udało mi się nawet usłyszeć reklamę w radio!

 

Organizatorzy co jakiś czas informowali o dostępnej puli biletów i zachęcali do zakupu. W odróżnieniu od Nocy Muzeów, za wejście na wieżowiec trzeba było zapłacić – jeden bilet kosztował 7 złotych.

 

W ramach jednego biletu można było przyjść o konkretnej godzinie do jednego z proponowanych wieżowców. Na każdy kolejny należało dokonać osobnej rezerwacji.

 

Impreza rozpoczęła się o 18:00, a zakończyła o północy, było więc dość czasu, by odwiedzić więcej niż jeden budynek.

 

Co może pójść nie tak?

Bilety wystawiane na konkretną godzinę, Noc Wieżowców odpowiednio wcześniej reklamowana i ogłaszana. Dzięki temu jest duża szansa, że informacja trafi do zainteresowanych, a na miejscu nie będzie kolejek.

 

Nikt chyba jednak nie przemyślał, że instytucja konika przeniosła się do internetu. W związku z tym Noc Wieżowców okazała się całkiem dochodowym biznesem. Popyt był na tyle duży, że nawet trzykrotna przebitka ceny nie odstraszała kupujących. Każdy chciał tam być. A nie każdy miał możliwość kupienia biletu poprzez stronę organizatora – zwyczajnie limit biletów wyczerpywał się w kilka minut po ogłoszeniu.

 

To co jeszcze mi się nie podobało, to że w wypadku Zebra Tower wejście i pobyt na 13 piętrze trwało łącznie 15 minut! Dużo bardziej opłacało się pojechać do Błękitnego Wieżowca, gdzie z 24 poziomu można było obserwować miasto dowolnie długo i w dodatku bez szyby pomiędzy oczami a światem!

 

Jeśli więc znasz organizatorów tego wydarzenia, bądź sam bierzesz się za Noc Wieżowców 2017 – pomyśl o walce z konikami i  zastanów się nad wydłużeniem czasu w poszczególnych budynkach 😉

 

Hasztag na Insta

Czymże byłaby Noc Wieżowców bez fotografów, którzy dzielnie w deszczu i mrozie ustawiali swoje statywy na szczycie Błękitnego Wieżowca i tworzyli kolejne zdjęcia. Na instagramie można je znaleźć używając hasztagu #nocwiezowcow lub #nocwiezowcow2016.!

Dodaj komentarz

avatar

Mogą Cię zainteresować...

Ta witryna używa ciasteczek. Pozostając na stronie zgadzasz się na ich użycie. OK! Polityka prywatności

Cieplik podróżuje

Po Bostonie

Przewodnik po Bostonie autorstwa Agaty Cieplik