Thanks Jimi Festival 2014

Thanks Jimi Festival 2014

przez Cieplik
0 komentarz 93 odwiedzin

Sama podróż do Wrocławia nie trwa jakoś szczególnie długo – zwłaszcza, gdy odpowiednio zjedzie się na rondzie i skieruje swoje kółka w stronę S8… Oczywiście, mała pomyłka w niczym nie przeszkadza – bo dzięki temu można podziwiać ciekawe widoki po drodze 😉

1 maja 2014 o godzinie 16:00 (a nawet wcześniej) na Rynku we Wrocławiu zahuczało od wszędzie obecnych gitar. Grali duzi i mali. Najbardziej urzekające były małe dzieci twardo ściskające w łapkach gitary większe od siebie (no dobra.. wyższe). Wszyscy zebrali się by wspólnie zagrać jeden utwór i tym samym pobić Gitarowy Rekord Guinnessea.

Udało się. Wraz ze Stevem Vai obecnym na scenie, zagrało ponad 7000 gitarzystów!

Klimatu dopełniała ulewa, po której zarówno gitary jak i gitarzyści przemoczeni byli do suchej nitki, czy struny…

A to przecież jeszcze nie wszystko…

Kolejne godziny przyniosły ze sobą falę genialnej muzyki – wszystko na Wyspie Słodowej, w samym centrum miasta.

Uriah Heep wypadło cudownie – mając fantastyczny kontakt z publicznością a także prezentując się w dobrej formie 😉 Z wielką radością słuchałam jak grali, bo to jeden z tych zespołów, na które ostatnio mam fazę..

Po nich wystąpili Animalsi, którzy w moim odczuciu byli tak naprawdę lżejszym przerywnikiem przed główną gwiazdą wieczoru – Stevem !

Steve Vai uraczył nas kilkugodzinnym, zajebistym występem. Strzelił sobie selfie z publiką korzystając z aparatu jednego ze słuchaczy. Sfotografował nim też inne rzeczy 😉

Do tej pory jestem oczarowana tym występem, choć opuszczając teren koncertu słyszałam kilka negatywnych opinii..

Tu można obejrzeć całkiem sporo z tego koncertu (i jak obiecuje autor na początku filmu – faktycznie po 2 minutach jakość obrazu i dźwięku znacznie się poprawia 😉 )

Warto było przejechać pół Polski – chociażby dla tego jednego koncertu.

 

 

Dodaj komentarz

avatar

Mogą Cię zainteresować...

Ta witryna używa ciasteczek. Pozostając na stronie zgadzasz się na ich użycie. OK! Polityka prywatności