Wylot z rana, na lotnisku byliśmy koło 5:00. Strasznie wczesna pora, jak dla mnie. Plusem jest to, że połączenie Warszawa – Bruksela jest krótkie i wylatując po 6:00 na miejscu jesteśmy już 2 godziny później i mamy przed sobą jeszcze cały dzień, a zatem – Bruksela i szybkie zwiedzanie miasta!

Lotnisko, na którym zatrzymują się samoloty WizzAira oddalone jest od centrum Brukseli (jak podają mapy Google) o 60 kilometrów! Na szczęście, dostępny jest specjalny autobus, który dowiezie podróżników do miasta. Jednak, im wcześniej kupimy bilety – tym taniej. Kupowanie ich na lotnisku jest po pierwsze droższe (17 euro), a po drugie zajmuje dużo więcej czasu, gdyż takich, jak my, Jelonków, znajdzie się więcej a kolejka potrafi urosnąć do takiej jak w PRL-owskiej Polsce za papierem toaletowym 😉

Mając już bilety i bagaże, trochę wyspani, a na pewno wybudzeni bardziej niż przed lotem możemy przystąpić do podróży autobusem. Cały dojazd z lotniska (od momentu opuszczenia samolotu) do hotelu zajął nam dość dużo czasu. Dopiero około 11:00 znaleźliśmy się w hotelu, gdzie – całe szczęście! – nasze pokoje były gotowe i mogliśmy spokojnie zostawić rzeczy i przygotować się do zwiedzania przy użyciu hotelowego WiFi.

Spacer po Brukseli zaczęliśmy od Ambiorixsquare, jako że był najbliżej naszego hotelu. To, co najbardziej urzekło mnie w tamtej okolicy, to miejsce intymne dla piesków – specjalnie odgrodzony piaskowy plac, gdzie zwierzaki mogły bez skrępowania udać się na dwójeczkę.

Bruksela - Ambiorixsquare

Bruksela – Ambiorixsquare

Bruksela - Ambiorixsquare

Bruksela – Ambiorixsquare

Bruksela - miejsce intymne dla piesków

Miejsce intymne dla piesków

Następnie udaliśmy się do Parc de Cinquantenaire, czyli (w przełożeniu na jakiś ludzki język) park jubileuszowy, pięćdziesiątej rocznicy. Jakaż to rocznica? Chodzi o uczczenie pięćdziesięciolecia niepodległości Belgii (za czasów króla Leopolda II, 1880).

Parc de Cinquantenaire - Łuk

Parc de Cinquantenaire – Łuk

Parc de Cinquantenaire

Łuk z bliska

Parc de Cinquantenaire - widok na miasto

Parc de Cinquantenaire – widok na miasto

W centralnym punkcie parku znajduje się łuk pięćdziesięciolecia, który dla laików (takich jak ja) do złudzenia przypomina bramę Brandenburską…

Kolejnymi punktami naszej wycieczki były europejskie budynki, takie jak Siedziba Komisji Europejskiej itd. Wszystkie, oczywiście, skupione wokół stacji metra Schumana.

Bruksela - stolica Europy

Bruksela – stolica Europy

Bruksela - stolica Europy - kamień dla Schumana!

kamień dla Schumana!

Bruksela - stolica Europy - stacja metra

stacja metra

Bruksela - stolica Europy

stolica Europy!

Bruksela - stolica Europy

Budynki komisji europejskich wszelakie

I znowu park. Tym razem największy, brukselski – Parc de Bruxells. Na przeciwko wejścia do parku (od strony Rue de la Loi) góruje budynek Parlamentu Federalnego Belgii. W parku, poza fontanną z dziwnymi kaczkami, spotkać można nie tylko biegaczy, spacerowiczów czy właścicieli psów, ale też uczniów, którzy wraz z wuefistą przejmują władzę nad ścieżką i organizują sobie tam grę w rugby. I nie ma zmiłuj – trzeba zwolnić ławkę, by nie dostać piłką w czerep.

Parc de Bruxells - kaczki!

Kaczki w kąpieli

Budynek Parlamentu Federalnego Belgii

Budynek Parlamentu Federalnego Belgii

Parc de Bruxells

Parc de Bruxells

Teraz dopiero docieramy do turystycznego centrum miasta! Na szczęście, tu z pomocą przychodzi Vincent, który dzielnie oprowadza nas po najciekawszych miejscach dopowiadając przeróżne anegdoty związane z poszczególnymi miejscami.

I tak wyjaśnia się tajemnica sikającego chłopca, którego podobiznę można kupić w każdym sklepie z pamiątkami. I to w różnych wersjach: jako korkociąg (zamiast siusiaka jest ten drucik, który wkręcamy w korek), jako element w naszej fontannie bądź kaskadzie ogródkowej (figurka w skali 1:1 z odpowiednimi rurkami, żeby mógł siusiać do fontanny, zupełnie jak ten prawdziwy!) i wiele innych. Menneken Pis, to pomnik chłopca, który uratował miasto sikając na palący się lont przy ładunkach wybuchowych. Choć to tylko jedna z legend…

..i niesymetryczny ratusz...

..i niesymetryczny ratusz…

Wieża ratuszowa

Wieża ratuszowa

Katedra Św. Gudii

Katedra Św. Gudii

Menneken Pis

Menneken Pis

Ma „siostrę” – tzn. istnieje posąg sikającej dziewczynki – jest jednak trochę bardziej ukryty i my go nie widzieliśmy.

Menneken jest często przebierany – ma swoją własną szafę z ciuchami, z której wybierane są stroje na różne okazje!

Ratusz w Brukseli niósł za sobą dramatyczną historię architekta. Jak widać na zdjęciach – nie jest symetryczny. Z jednej strony wieży ma więcej okien niż z drugiej. Podobno, budowę zaczęto od wieży górującej nad rynkiem, następnie dobudowano resztę budynku. Dopiero pod koniec budowy architekt dopatrzył się tej różnicy i zdruzgotany… rzucił się ze szczytu wieży!

Nad miastem „góruje” Pałac Sprawiedliwości. Akurat był w remoncie, fasada była więc niezbyt ciekawa, za to od środka – robił piorunujące wrażenie!

Remontowany Pałac Sprawiedliwości

Remontowany Pałac Sprawiedliwości

Widok sprzed Pałacu Sprawiedliwości - w tle widać 'atom'

Widok sprzed Pałacu Sprawiedliwości – w tle widać ‚atom’

Ogólnodostępne wnętrze Pałacu

Ogólnodostępne wnętrze Pałacu

Ogólnodostępne wnętrze Pałacu - widać TO?

Ogólnodostępne wnętrze Pałacu – widać TO?

Ogólnodostępne wnętrze Pałacu

Ogólnodostępne wnętrze Pałacu

Jak widać, jednak, wandale nie krępują się zdewastować nawet taki budynek. Cóż…

O 20:00 byliśmy już w hotelu, zmęczeni wielogodzinnym spacerem i wcześniejszą podróżą. A kolejne dni wcale nie miały być dla nas łaskawsze (głównym celem naszej wyprawy do Belgii był udział w hackathonie organizowanym w Leuven, Bruksela to tylko krótki przystanek).


Cieplik

Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.

1
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
trackback
Podsumowanie i postanowienia noworoczne » Cieplik podróżuje

[…] Bruksela, Belgia – kwiecień 2015 […]

X