Pojęcie “długi lot” jest w gruncie rzeczy względne. Dla jednych nawet 4 godziny spędzone w samolocie mogą wydawać się być nieskończonością, inni przyzwyczajeni są już do kilkunastu godzin w podróży. Na końcu zawsze są jeszcze łowcy okazji, którzy oszczędzając duże pieniądze decydują się na długie przesiadki i noclegi na lotniskach. Nie mam doświadczenia w spaniu w porcie lotniczym (a przynajmniej nie wtedy, gdy lotnisko jest zupełnie puste i zamknięte dla podróżujących), ale o długim locie coś tam wiem. Poniżej znajdziesz mój krótki poradnik o tym, jak przetrwać długi lot i nie zwariować.

Ubranie nie może być przypadkiem

Rzadko przywiązuję wagę do stroju – stawiam zawsze na wygodę i uniwersalność. Jednak to, co wygodne w codziennym życiu, niekoniecznie musi pasować do samolotu.

Najważniejsze są skarpetki – najlepiej grubsze, żeby swobodnie można było poruszać się w nich po pokładzie samolotu bez butów. Nie mogą też mieć ciasnej gumki, która będzie sukcesywnie odcinać krew dopływającą do stóp.

Kolejnym kluczowym elementem garderoby są spodnie. Za pierwszym razem, kiedy leciałam  do Stanów popełniłam ten błąd i założyłam zwykłe dżinsy – rurki. Nie powielaj mojego błędu! Jeśli tylko pogoda na to pozwala, wskocz w luźne i przewiewne spodnie (dziewczynom polecam alladynki). W mroźniejsze dni lepiej będzie założyć grubsze spodnie, ale niedopasowane do ciała (tudzież w wersji “slim”), żeby nie ograniczały ruchów.

Dziewczynom polecam również zamienić zwykły biustonosz na ten sportowy. Ma on ogromną przewagę nad popularnym stanikiem z fiszbinami, ponieważ nigdzie nie uciska ani nie uwiera, a jednocześnie “robi robotę”.

Zapewnij sobie rozrywkę

To kluczowe, zwłaszcza jeśli lecisz samotnie. Linie lotnicze zapewniają pasażerom długodystansowych lotów tzw. “self-entertainment-system”, jednak własna książka, gazeta, czy ulubiona muzyka pomogą nie zanudzić się w czasie długiego lotu. Tym bardziej, że nie wszędzie i nie w każdej klasie biletów, tego typu rozrywka jest darmowa. Głupio byłoby, gdyby nie można było nic obejrzeć i nie pozostawałoby nic innego tylko sen?

Spanie to Twój wróg i najlepszy przyjaciel. Jednocześnie.

Latamy w różnych kierunkach. Na wschód i zachód. Czasem zegar się cofa, a czasem mocno wybiega w przyszłość. Dlatego też najlepiej jeszcze przed wyjazdem zacząć przyzwyczajać organizm do nadchodzącej zmiany, np. kładąc się spać i wstając odrobinę później.

Lecąc na zachód lepiej jest przemęczyć się odrobinę i wyczekać wieczora, żeby tylko w chwili dotarcia na miejsce nie mieć dużego problemu z zaśnięciem.

Zabierz ze sobą specjalną poduszkę podróżną. W samolocie na Twoim miejscu będzie na Ciebie czekać kocyk i mała poduszka. Idealnie nadaje się pod plecy, a kocyk – do przykrycia. Pod głową dużo lepiej sprawdzają się poduszki-rogale, które podtrzymują Twoją głowę i szyję w odpowiedniej pozycji. To naprawdę znacząco poprawia komfort snu na siedząco…

Pij dużo. Najlepiej wody.

Woda w czasie lotu (no dobra, w innych sytuacjach też), to Twój przyjaciel. Zabierz jej więc ze sobą dużo – wodę kupisz w strefie wolnocłowej. Korzystaj też z napojów oferowanych przez obsługę samolotu. Soki, czy herbata na pewno dodadzą Ci energii (a przynajmniej smaku!).

Nie polecam picia dużej ilości kawy, a tym bardziej alkoholu! Napoje wyskokowe w powietrzu dużo bardziej oddziałują na ludzki organizm, niż ma to miejsce na ziemi. Więc nawet jeśli uważasz, że masz “mocną głowę”, to nie musisz tego nikomu udowadniać w samolocie! 😉 W chwili kiedy to piszę, kilku mężczyzn już dostało od obsługi “szlaban” na alkohol…

Co zapakować do bagażu podręcznego, by przetrwać długi lot?

Poniżej lista rzeczy, które zawsze mam ze sobą w bagażu podręcznym, dzięki czemu lot upływa przyjemniej:

  • woda mineralna,
  • chusteczki zwykłe i nawilżane (możesz dzięki nim odświeżyć się przed opuszczeniem samolotu, czy przed posiłkami),
  • sztoczeka do zębów + pasta lub guma do żucia i płyn do płukania jamy ustnej (pamiętaj, że w tym wypadku obowiązuje Cię ograniczenie pojemności opakowań do 100ml),
  • dmuchana poduszka,
  • sweter bądź bluza, którą można szybko zdjąć i równie szybko na siebie zarzucić,
  • książka/magazyn (nie posiadam jeszcze czytnika ebooków).

Wszystkie te rzeczy nie zajmują dużo miejsca, a znacznie wpływają na komfort podrózy. Dzięki temu każdy długi lot da się wytrzymać, a nawet całkiem przyjemnie spędzić wtedy czas!


A jakie są  Twoje sposoby na długie loty?

Opublikowane przez Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.

Komentarze

  1. ja bym jeszcze polecił rezerwowanie miejsc przy korytarzu (aisle seats), przy dłuższym locie możliwość rozprostowania nóg bez budzenia sąsiadów jest cenniejsza niż widoki z okna 🙂

    Odpowiedz

    1. A ja za to obczaiłam, że rezerwacje miejsc przy samych stewardessach ma dużo plusów! Np. taki, że tam jest mniej osób i można trafić na *cały rząd dla siebie*! 🙂

      Odpowiedz

    2. najlepiej siedzieć przy korytarzu ale w rzędzie gdzie jest wyjście awaryjne najwięcej miejsca

      Odpowiedz

Dodaj komentarz