Parafrazując klasyka – roaming to nie są tanie rzeczy! 😉
Wyjeżdżając za granicę zawsze stajemy przed problemem – niestety ciągle – drogich połączeń zagranicznych. Płacą dzwoniący do nas ludzie – koszt połączenia z osobą przebywającą w innym kraju może być droższy niż normalne połączenie; płacimy my – dzwoniąc, choć często też odbierając telefon.

Droższe są także SMSy. A transfer danych kosztuje już naprawdę dużo.

Przede wszystkim musimy sobie uświadomić, że jedziemy wypoczywać – tzn. nie chcemy odbierać telefonów z pracy czy od klientów, nie będziemy też SMSować z psiapsiółami, czy grać w gry wymagające transferu danych.

Nie da się jednak w 100% wyłączyć od świata – a przynajmniej jest to bardzo, bardzo trudne (zwłaszcza w dzisiejszym świecie).

Dobrą wiadomością jest to, że operatorzy obniżają stawki połączeń, a nawet pewne działania podjęte zostały przez samą Unię Europejską (ustalenie stałej, maksymalnej stawki, którą operatorzy mogą pobierać za połączenia zagraniczne). Wciąż jest to jednak często zauważalny koszt, zwłaszcza, jeśli nasza mama jest gadatliwa, albo uwielbiamy zdawać najdokładniejsze relacje z każdego dnia zagranicznej eskapady, a do tego w pokoju nie mamy WiFi…

Jak ograniczyć koszty roamingowe?

  1. Wyłączyć transfer danych w telefonie. Na wszelki wypadek warto również zaznaczyć opcję „ogranicz w roamingu”, żeby przypadkiem telefon nie zaczął aktualizować wszystkich aplikacji, gdy tylko włączymy mu 3G.
  2. Należy przeanalizować ofertę operatora – niektórzy w ramach abonamentu oferują dodatkowe pakiety roamingowe, u innych możemy zaopatrzyć się w odpowiedni pakiet ad hoc i wykorzystać go w czasie najbliższego wyjazdu. Warto zwrócić uwagę, czy pakiet pozwala na korzystanie z internetu, czy na same rozmowy telefoniczne. Równie ważna jest informacja dotycząca wymiany minut na SMSy – czasem mamy zagwarantowane tylko rozmowy, a SMSy są już dodatkowo płatne.
  3. Jeśli jedziemy na dłużej niż kilka dni warto zastanowić się nad wykupieniem odpowiedniego pakietu lokalnego operatora komórkowego. Np. w Londynie już od 10 funtów można wykupić miesięczny pakiet z nieograniczonymi minutami, SMSami i transferem danych!

Oferty roamingowe rodzimych operatorów

Play

  1. Oferty z nielimitowanym roamingiem w UE – można w ramach abonamentu aktywować sobie nielimitowany pakiet roamingowy. Nielimitowany? Jego brak ograniczeń powodowany jest tym, że jednego dnia możemy rozmawiać bez końca, jednak liczba takich dni przypadająca na okres 12 miesięcy jest skończona. Możemy wybrać pakiet 15, 30 a nawet 60 dni do wykorzystania w ciągu jednego roku.
  2. Kolejną usługą jest tzw. Paczka minut, gdzie po prostu, zgodnie z naszymi potrzebami wykupujemy pakiet minut. 20 minut kosztuje nas 10zł, 40 – już tylko 16zł.
  3. Dla tych, którzy nie mogą odciąć się od internetu nawet na czas urlopu a hotelowe WiFi jest niewystarczające Play oferuje pakiety internetowe. 25MB za 9zł…
  4. Na koniec jeszcze proponują roaming satelitarny oraz usługę taniego roamingu, zależną od posiadanej taryfy.
  5. Fajną sprawą jest kalkulator roamingowy, gdzie można sprawdzić oczekiwany koszt rozmowy telefonicznej.

Orange

Orange ma liczne oferty kierowane do abonentów pozwalające obniżyć koszty roamingu. Są to usługi kompleksowe, takie jak

  1. Jak w kraju – czyli połączenia i SMSy w cenach takich, jak w kraju (11zł)
  2. Go Europe – wykorzystanie minut i SMSów z abonamentu (4,90zł)
  3. Go Europe Plus – poza pakietem minut otrzymujemy również pakiet danych – 15 minut, 15 Mb (9,90zł)

Ponadto, w ramach niektórych ofert abonamentowych, użytkownicy sieci Orange otrzymują możliwość wykorzystania 400 minut miesięcznie na rozmowy zagraniczne.

Plus

  1. W Unii jak w domu – czyli płacimy 10 złotych za możliwość płacenia 29 groszy za każdą minutę połączenia w roamingu lub wysłanego SMSa.
  2. Natomiast, jeśli chodzi o pakiety internetowe – to Plus bije na głowę konkurentów i oferuje pakiet 100MB za.. 15 złotych, dostępny nie tylko w Unii, ale też np. w Stanach.

T-Mobile…

…mocno ukryło tajne informacje, jakimi są koszty połączeń roamingowych. Z tego, co zdążyłam się zorientować, zależą one od posiadanej taryfy.


Uwaga. To oczywiste, że stawki te mogą się zmieniać, nie należy więc brać ich za pewnik – lepiej samemu sprawdzić aktualną ofertę operatora.


Cieplik

Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.

Dodaj komentarz

avatar
X