Przed wyjazdem do Paryża robiliśmy dość rozbudowany risercz, jeśli chodzi o to, co możemy zobaczyć, jak najlepiej będzie przemieszczać się po mieście i jak daleko od hotelu będzie centrum miasta. Wstyd się przyznać, ale koszty wyjazdu do Paryża, w ferworze szukania, czytania i ustalania… spadły na dalszy plan. Nie wiedzieliśmy więc wcześniej, ile może nas kosztować obiad, czy butelka wody mineralnej. Znaliśmy za to cenę biletów komunikacji i biletów wstępu na niektóre atrakcje. Szacowaliśmy więc, że tydzień w Paryżu może kosztować nas około 3000 złotych. I spróbowaliśmy (choć bez szczególnego pilnowania budżetu) zmieścić się w tej kwocie.

Ile kosztuje lot do Paryża?

Jedną z droższych rzeczy wpisaną w koszty naszego wyjazdu był, oczywiście, samolot. Co prawda pisałam tu, w jaki sposób można ogarnąć tani bilet – nam udało się naprawdę niedrogo! – jednak wciąż nie jest to wydatek rzędu 5 złotych.

Łącznie, na samolot, bagaż oraz transport dwóch osób z lotniska do Paryża oraz z Paryża na lotnisko wydaliśmy: 800 złotych

 

Pobierz za darmo kalkulator kosztów wyjazdu i zaplanuj wydatki na swoją kolejną podróż!

 

Ile euro potrzebujesz by przespać się w stolicy Francji?

Jeśli wierzyć plotkom z przewodnika, czy licznym ofertom na booking.com – nie jest łatwo znaleźć nocleg za mniej niż 40 euro za noc (za pokój – nie za osobę!). Przeglądałam wiele różnych ofert, ostatecznie decydując się na Appart’City – Saint Maurice.

Koszt samego noclegu (bez śniadań): 222 euro (ok. 900 złotych)

 

[Dla zainteresowanych: koszt śniadania dla jednej osoby w tym hotelu to około 9 – 10 euro]

 

Czy dużo kosztuje zwiedzanie Paryża?

Mamy to szczęście, że jesteśmy obywatelami kraju z Unii Europejskiej mającymi mniej niż 26 lat (jeszcze). Dzięki temu wiele atrakcji mogliśmy zobaczyć/zwiedzić za darmo! Pofolgowaliśmy sobie z audioprzewodnikami, które w niektórych miejscach były dodatkowo płatne – lubimy jednak tę formę zwiedzania.

Łącznie na wszystkie atrakcje wydaliśmy: 285 złotych

 

Jak dużo pieniędzy trzeba przeznaczyć na bilety paryskiej komunikacji miejskiej?

Kolejnym wydatkiem koniecznym jest karta miejska bądź seria biletów. Z racji odległości w jakiej nasz hotel znajdował się od turystycznego centrum Paryża byliśmy zobligowani do zaopatrzenia się w masę biletów bądź odpowiednią kartę miejską. Zdecydowaliśmy się na to drugie 🙂

Koszt: 80 euro (dwie karty miejskie na 5 stref)

 

Za ile można zjeść w Paryżu?

Najłatwiej byłoby powiedzieć, że koszty wyżywienia zmieniają się w zależności od miejsca, w którym się znajdujemy. I to właściwie pokryłoby już wszystkie możliwe przypadki 😉

Zwykłe zakupy żywieniowe można zrobić w małych delikatesach. Niełatwo było je znaleźć, gdyż nie były to wielkie baraki z blachy, tak jak niektóre warszawskie markety – raczej wpisane w przytulną miejską architekturę, przez co mniej rzucające się w oczy. Duża butelka wody kosztuje tutaj około 40 eurocentów. Czyli coś około 1,70zł.

Jeśli chodzi o obiady – najlepiej przyczaić się na nie w tzw. porze lunchowej. Mamy wtedy do dyspozycji specjalne menu, najczęściej zawierające kilka możliwych dań do wyboru oraz jakiś deser. Są też różne wariacje “na temat”. Mnie wydał się bardzo uroczy pakiet lasagne + espresso!

W zależności od dzielnicy, w której się znajdujemy, ceny mogą się zmieniać.

W centrum lunch będzie kosztował od 18 euro w górę. W 12. dzielnicy (obok naszego hotelu) było to już 12,90 euro. Uwierzcie, portfel na pewno odczuje tę różnicę!

Dla wielbicieli szybkiego jedzenia oraz tych, którzy nie chcą eksperymentować z żabimi udkami, czy ślimakami (bo takie pozycje też można było znaleźć w kartach odwiedzonych przez nas restauracji) – we Francji też mają maka 😉

Ceny zestawów we francuskim McDonaldzie wahają się od ok. 7 do 8 euro.

 

Łatwo policzyć, że prawie udało nam się zmieścić w zakładanej kwocie – a więc tygodniowe zwiedzanie Paryża za cenę ok. 1500 złotych na osobę jest możliwe i to bez szczególnego “zaciskania pasa” i rezygnowania z dodatkowych atrakcji!

 

Pobierz za darmo kalkulator kosztów wyjazdu i zaplanuj wydatki na swoją kolejną podróż!

 

 

Kategorie: Paryż

Cieplik

Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.