Nikt, kto chociaż raz nie wędrował wąskimi, starymi alejkami Paryża nie może powiedzieć, że w pełni poczuł jego klimat. Przechadzając się nimi można znaleźć wiele interesujących miejsc. Jednymi z nich są pasaże handlowe – Galerie Vivienne oraz Galerie Colbert. Są one zupełnie różne niż pocztówkowe atrakcje Paryża takie jak monumentalny Łuk Triumfalny czy oblegana przez turystów Wieża Eiffela. Jednak nie sposób się w nich nie zakochać.

Pasaży historia krótka

Jak można znaleźć w przewodniku – oba pasaże handlowe zostały wybudowane w latach 1820 – 1840 i są jednymi z niewielu pozostałych. W czasach swojej świetności miały za zadanie umożliwiać Paryżanom udanie się na zakupy w czasie nienajlepszej pogody, a dzięki sztucznemu oświetleniu – możliwe było spacerowanie wewnątrz wieczorami. Do ich upadku przyczyniły się głównie wybudowane 50 lat później,w miejscach niegdysiejszych umocnień miasta, bulwary. Cieszyły one spacerowiczów szerokimi chodnikami, zielenią i latarniami. Pasaże zaś odeszły w zapomnienie. Niszczały lub były wyburzane.

Tłumy zwiedzających? To nie tutaj

Na szczęście nie wszystkie. Dlatego właśnie mogłem się udać do Galerie Vivienne i Galerie Colbert. Dotrzeć można tam – jak praktycznie wszędzie – paryskim metrem. Musimy wysiąść na stacji Bourse a następnie udać się Rue de Vivienne w stronę Rue de Petits Champs. Musimy jednak uważać. Nie zobaczymy bowiem wielkiego baneru z informacją ‘TO TUTAJ, TEGO SZUKASZ’. Nie możemy polegać również na innych turystach i podążać za nimi w nadziei, że idą właśnie do Galerie Vievienne. Wejście jest niemalże zamaskowane. Ot, czarna stalowa brama z uchylonymi drzwiczkami niewielkich rozmiarów. Kiedy jednak wejdziemy do środka naszym oczom ukaże się widok, który w pełni zrekompensuje trudy w znalezieniu wejścia.

Co znajdziemy w Galerie Vivienne

Na ścianach znajdują się płaskorzeźby i kwieciste ozdoby.Witryny sklepów jak i przejścia pomiędzy poszczególnymi elementami pasażu zgięte są w łuki. W łącznikach odnaleźć można zdobione kasetonowe sufity. Podłogę zdobi mozaika. Nie jest to może wzornictwo i jakość wykończenia rodem z Wersalu, jednak nikomu nie powinno to sprawić zawodu.

Galerie Vivienne

Galerie Vivienne

Galerie Vivienne wyróżnia również ilość światła przepływającego przez szklany dach. Oświetla ono doskonale pasaż i znajdujące się w nim sklepy. Nie należą one jednak do najtańszych. Chociaż z zewnątrz wyglądają całkiem niepozornie, wystarczy rzut oka przez przeszkloną witrynę, by zrozumieć, że mamy do czynienia z butikami wyższej klasy. Idąc nieco dalej znajdziemy kawiarnie i antykwariaty.

 

Co jednak zaskakuje to… przytulność miejsca. Jest tutaj bardzo cicho. Nie usłyszymy ruchu miejskiego, szumu wiatru czy gwaru tłumu przechadzającego się chodnikiem. Aż ma się ochotę usiąść, w spokoju wypić kawę, wyjąć ulubioną książkę i zostać zdecydowanie dłużej niż 5 minut.

 

Pobierz za darmo ebooka Paryż - subiektywny przewodnik!

 

Łączna długość pasażu nie przekracza kilkuset metrów, więc z całą pewnością nie jest to miejsce na długi romantyczny spacer. Jest to jednak świetne miejsce pełne ulicznych sprzedawców, w których asortymencie można znaleźć nawet… polską literaturę! Nam udało się wypatrzeć Quo Vadis Henryka Sienkiewicza!

Galerie Vievienne: Antykwariat

Galerie Vivienne: Antykwariat

Quo vadis? W Galerie Vievienne

Quo vadis? W Galerie Vivienne

Galerie Colbert

Podobna a zarazem zupełnie jest Galerie Colbert. W odróżnieniu od Galerie Vivienne jest odnowiona z wykorzystaniem materiałów dużo wyższej jakości. Możliwe jest również do zauważania, że jej renowacja nastąpiła znacznie później. Na środku Galerie Colbert, pod szklanym sklepieniem, znajduje się ciemny posąg nagiej kobiety. Korytarze wspierane są marmurowymi, bogato zdobionymi kolumnami, zaś na wyższych częściach ścian znajdziemy płaskorzeźby i proste freski.

Galerie Colbert

Galerie Colbert

Wszystko jednak nieco blaknie przy fakcie, że pasaż ten nie jest w pełni dostępny dla turystów. W jego wnętrzu znajduje się narodowy instytut historii i sztuki. Nie znajdziemy tutaj kawiarni czy ulicznych sprzedawców. Można co najwyżej wejść (za okazaniem zawartości plecaka), rozejrzeć się i zrobić kilka zdjęć. Tak więc miejsce i urokliwe, jednak bardziej przypominające korytarz muzeum niż ilustrację paryskiego życia społecznego. A szkoda, bo potencjał jest duży…

Galerie Colbert

Zdobione sklepienie

Warto? Nie warto?

Niemniej – z racji bliskości obu pasaży koniecznie odwiedzić trzeba obydwa. Jest to coś, czego na pewno nie znajdziemy w Polsce. Dlatego, jeżeli planujecie podróż do Paryża i po obejrzeniu wszystkich pocztówkowych widoków zostanie Wam nieco czasu – zajrzyjcie, a nie pożałujecie!

Informacje praktyczne

Dojazd

stacja metra BOURSE
lub SENTIER

W pobliżu

  • Palais Royal – siedziba francuskiej Rady Stanu, Ministerstwem Kultury i Teatrem Narodowym
  • Paris Bourse – paryska giełda; budynek znany jest jako Palais Brongniart
  • Plac Zwycięstwa
Pobierz za darmo ebooka Paryż - subiektywny przewodnik!
Kategorie: Paryż

Krzysiek

Teraz już inżynier, więc trzeba mu ufać. Na co dzień zajmuje się życiem i zarabianiem pieniędzy, by Agata mogła potem za nie radośnie zaplanować kolejną wyprawę ;) Na pewno chciałby zobaczyć Taj Mahal. A co potem? Wciąż nie wiadomo...