Za wjazd do samochodem do miasta płaci się 18 koron (a przynajmniej taką informację otrzymałam). Taksówki do najtańszych nie należą (400 koron za przejazd z lotniska do miasta!). Nic więc dziwnego, że szwedzi dzielnie jeżdżą rowerami.

Rowery są wszędzie. Można (tak jak w Polsce) wypożyczyć rower i jeździć nim za darmo nawet przez pół godziny, można też swoim własnym. Wszędzie są też ścieżki, co dla mnie jest niesamowite. Są porządnie oznakowane, szerokie, z ruchem w obu kierunkach.

Przykładowy miliard rowerów na postoju

Przykładowy miliard rowerów na postoju

 

Dodatkowo da się zauważyć ogromną ilość motocyklistów przemierzających miasto bez względu na ujemną temperaturę. Piękne Harleye i Hondy Shadow są widoczne praktycznie na każdym parkingu dla motocykli (tak! Mają tu wydzielone osobne parkingi dla motocykli!). Od razu chce się jeździć.

Ponadto, jest tu też bardzo dobrze rozwinięta komunikacja miejska. Tramwajem lub autobusem można dojechać w niemalże każde miejsce i z reguły odbywa się to szybko i sprawnie, a większość pojazdów przyjeżdża na czas!

Kategorie: Göteborg

Cieplik

Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.