Sacre Coeur & Montmartre

przez Krzysiek
0 komentarz

Sacre Coer jest doskonałym przykładem tego, że czasami nawet naprawdę duże przedsięwzięcia mają swoje źródło w błahostce. Bo tak właśnie było z bazyliką Sacre Coeur. Gdyby nie przysięga dwóch przedsiębiorczych francuzów prawdopodobnie dziś nie bylibyśmy w stanie jej podziwiać. Czy byłaby to wielka szkoda?

Sacre Coeur – historia krótka

Był rok 1870, Francja zaangażowana była w wojnę z Prusami. Oprócz życia tysięcy żołnierzy walczących na frontach zagrożone były różnorakie dobra kultury francuskiej. W tym architektura stolicy, Paryża. Jej losem szczególnie przejęci byli dwaj przemysłowcy. Przysięgli oni sobie, że jeżeli jakimś cudem wojna oszczędzi Paryż, wybudują oni bazylikę ku czci serca Jezusowego. Kiedy niespełna rok później tak właśnie się stało… postanowili spełnić swoją obietnicę.

Sześć lat później rozpoczęto trwającą 38 lat budowę. Trwała ona wyjątkowo długo z racji wybuchu I Wojny Światowej, która uniemożliwiła jej wcześniejszą konsekrację. Miała ona miejsce dopiero w roku 1919. Wtedy to właśnie ulokowana na wzgórzu Montmartre stała się otwarta dla wiernych.

Próba czasu

Blisko 100 lat później bazylika nadal sprawia ogromne wrażenie. Swoją stylistyką, elewacją wykonaną z białego granitu doskonale wpisuje się paryski krajobraz przepełniony jasnymi budynkami. Uwadze nie umknie też jej wysokość – mierzy bowiem ponad 80 metrów! Jednak żadna z tych cech nie jest aż tak znacząca jak jej wykończenie.

Kiedy staniecie u stóp bazyliki... z całą pewnością dojdziecie do wniosku, że nie jest taka mała!
Kiedy staniecie u stóp bazyliki… z całą pewnością dojdziecie do wniosku, że nie jest taka mała!

Bo liczy się wnętrze!

W odróżnieniu od wielu innych sakralnych budowli Sacre Coeur pozbawione jest wielu pozłacanych detali czy innych bogatych zdobień, które można byłoby podsumować słowem ‘przepych’. Jej wnętrze jest nieco surowe, główną roli odgrywają tutaj łagodne łuki oparte na prostych kolumnach. Ołtarz umieszczony jest w centralnej części bazyliki, opiewa go korzytarz prowadzący do bocznych naw.

Nie jestem ekspertem w dziedzinie architektury i trudno byłoby mi wydusić z siebie wiele więcej na temat architektury Sacre Cour. Wiedzieć trzeba również, że nie przepadam szczególnie za miejscami kultu religijnego. Jedank Sacre Coeur… spodobało mi się jak żadne inne takie miejsce do tej pory! Niewielu rzeczy w Paryżu żałuję jak tego, że zabronione jest robienie zdjęć we wnętrzu bazyliki. A naprawdę jest to architektura godna uwiecznienia. I to nie na 32 gigabajtowej karcie pamięci w cyfrówce, ale na tradycyjnej kliszy. I to co najmniej na kilku klatkach. Naprawdę gorąco polecam każdemu!

Montmartre – must see

Jednak zanim znajdziecie się we wnętrzu Sacre Coeur zmuszeni będziecie wejść na samo Montmartre. Co tam zastaniecie? Z całą pewnością nie będą to starsze panie sprzedające różańce, czy katolicy-aktywiści rozdający kieszonkowe wydania biblii. Będą za to czarnoskóry sportowcy wspinający się po lampach i zachwycający swoim wygimnastykowaniem i umiejętnościami podbijania piłki. Usłyszycie głośną muzykę pochodzącą z więcej niż jednego źródła. Będzie to sprawka ulicznych grajków pragnących, by turyści umieścili w ich kapeluszach chociaż kilka euro centów. Będziecie mieli możliwości obserwowania tańczących kobiet. A kiedy na widok tego wszystkiego zaschnie Wam w gardle… Z pomocą pospieszą sprzedawcy piwa oferujący niezbyt legalnie schłodzone trunki. Ogółem – szacunku dla Sacre Coeur jako miejsca modlitwy i wyciszenia tutaj nie szukajcie.Innych rozrywek – jak najbardziej.

Pokaz wspinaczki połączony ze sztuczkami wykonywanymi piłką? Proszę bardzo!
Pokaz wspinaczki połączony ze sztuczkami wykonywanymi piłką? Proszę bardzo!

Sposoby na opróżnienie portfela

Kiedy – jak ja – nieco oszołomieni tym, co dzieje się przed bazyliką udacie się w jedną z bocznych uliczek traficie w bardzo klimatyczną okolicę. Stare, wąskie, romantyczne uliczki pełne są restauracji oferujących najróżniejsze przysmaki. Najlepiej jednak udać się tam po zmroku, kiedy oświetlone są one kolorowymi światłami. Po tym jak zaspokoicie swój głód i kupicie kolejną pamiątkę od ulicznego sprzedawcy możecie udać się na mały rynek na środku wzgórza. Czekać tam będą artyści gotowi narysować Waszą podobiznę.

Często może okazać się, że karykatura będzie lepszym pomysłem od portretu!
Często może okazać się, że karykatura będzie lepszym pomysłem od portretu!

– Where are you from?

– Poland

– Oooo! Poland! Cześć! I have special price for polish people!

Możecie wybrać szkic ołówkiem, kolorowy rysunek czy nawet karykaturę. Radzę jednak przejrzeć pracę artysty, zanim powierzymy mu zadanie umieszczenia naszej podobizny na skrawku papieru. Doświadczenie pokazuje, że prace niektórych z nich… mogą po prostu nas zawieść. Znakomita większość wydaje się jednak być profesjonalistami, którzy zdecydowanie wiedzą jak obchodzić się z ołówkiem!

Werdykt

Patrząc na pozujących ludzi można nieco stracić poczucie czasu i spostrzec, że mamy środek nocy. Na tym jednak spokojnie można zakończyć wycieczkę. Zobaczyliśmy wszystko, co Montrmarte miało nam do zaoferowania. Wrócimy tu kiedyś na pewno! Bo jak tu nie wracać, skoro jest tak pięknie?!

Który mamy rok? 2015? Tutaj czas zdaje się być zatrzymany. Przynajmniej dla niektórych ulicznych sprzedawców
Który mamy rok? 2015? Tutaj czas zdaje się być zatrzymany. Przynajmniej dla niektórych ulicznych sprzedawców

Informacje praktyczne

Dojazd

Stacja metra BLANCHE

Wstęp

Darmowy

Godziny otwarcia świątyni

Codziennie, 6.00-23.00

Miejsca w pobliżu

  • Plac Pigalle
  • Place du Tertre
  • Moulin Rouge
  • Musee de Montmartre

Mogą Cię zainteresować...

Ta witryna używa ciasteczek. Pozostając na stronie zgadzasz się na ich użycie. OK! Polityka prywatności

Cieplik podróżuje

Po Bostonie

Przewodnik po Bostonie autorstwa Agaty Cieplik