Ach, te dzieciaki, co to wychowywały się w Stanach czy Kanadzie – dla nich Disney World to chleb powszedni. Tak powszedni, że każdy z moich Hamerykańskich znajomych był tam już po kilka razy, w kilku różnych parkach. I kolejny raz poszli tylko dlatego, że ja jeszcze nie byłam… A ja czułam się jak dziecko, jak księżniczka (gdy był pokaz fajerwerków nad zamkiem Calineczki) – to mój pierwszy raz w jakimkolwiek parku Disneya (ten w Paryżu jakoś mnie nie pociągał).


Disney World w Orlando

Disney World w Orlando został otwarty w 1971 roku. Składa się z 4 parków rozrywki:

  • Epcot
  • Animal Kingdom (Królestwo zwierząt)
  • Disney Hollywood Studios
  • Magic Kingdom (Magiczne królestwo)

Dodatkowo kompleks ten udostępnia też parki wodne, pola golfowe, hotele, restauracje i masę innych rzeczy. Skupmy się jednak na parkach rozrywki, bo to te właśnie są najistotniejsze… 😉

Epcot – park, w którym podróżujemy w czasie i przestrzeni.

Park tematyczny Epcot to przede wszystkim przejażdżki, które przenoszą nas z miejsca na miejsce w krótkim czasie. I tak oblecimy cały glob (zastanawiając się przy okazji, czy kolejka zdąży ominąć Mount Everest, czy jednak zahaczysz nogami o szczyt…), wykonamy misję w kosmosie, czy przejedziemy się testowym Pojazdem Przyszłości.

Ze wszystkich czterech, wydał mi się najmniej porywający – większość przejazdów była raczej spokojna i głównie nastawiona na przepiękne animacje i nagrania.

Przechadzając się alejkami, odwiedzamy przeróżne miasta z całego świata – i tak w ciągu kilku godzin znajdziemy się w niewielkim miasteczku w Bawarii, odwiedzimy Bangkok czy zawitamy w Białym Domu.

Park czynny jest codziennie od 9:00 do 21:30 i zamknięcie parku odbywa się przy hucznych fajerwerkach (zaczynają się około 21:00).

Animal Kingdom – królestwo zwierząt, w którym chce się bawić!

Animal Kingdom to fantastyczne miejsce dla wszystkich grup wiekowych (choć szczególnie polecałabym tym, którzy wybierają się z dziećmi). Park jest ogromny i podzielony na mniejsze części – przeprowadza nas przez królestwo zwierząt.

Tutaj wybierzesz się na “prawdziwe” safari – w parku znajduje się chroniony obszar, po którym poruszają się uprzywilejowane pojazdy z odwiedzającymi. Na tym terenie mieszkają sobie liczne zwierzęta – małpy, słonie, zebry, strusie czy hipopotamy. Wszystkie można zobaczyć w czasie krótkiej, 20-minutowej wycieczki.

Jest też opcja udania się na, hehe, zabawne, hehe, safari – kolejkę wodną, w której trakcie podziwia się sztuczne zwierzęta, a przewodnik na łódce snuje opowieść przeplataną masą sucharów (ta wycieczka będzie ciekawa tylko dla tych, którzy znają język angielski).

Przejazdy przejazdami. Moim faworytem jest jednak pokaz Króla Lwa, w którego trakcie akrobaci, tancerze i wokaliści (wszyscy przebrani za bohaterów z filmu Disneya) wykonują świetne przedstawienie. Oglądając, przez większość czasu miałam buzię szeroko otwartą z zachwytu! Pokazy akrobatyczne w rytm Hakuny Mataty, czy fantastyczne wykonanie na żywo piosenki “Can you feel the love” pozytywnie nastroiły mnie na cały dzień. 🙂

Park czynny jest codziennie od 8:00 do 20:00.

Hollywood Studios – straszne filmy i szumne efekty

Serce zabiło mi mocniej, gdy weszliśmy do budynku z wielką gitarą, a w środku zobaczyłam plakaty Aerosmith. Wreszcie usłyszałam muzykę, którą lubię, bo przez cały dzień w parku rozbrzmiewały niezbyt lubiane przeze mnie dźwięki. Fabuła: jako wierni fani grupy dostajemy specjalny pojazd, by móc towarzyszyć muzykom w czasie ich wszystkich koncertów i nigdy nie zostać w tyle. “Pestka” – pomyślałam. Gdy przy starcie kolejki zapaliło się zielone światło – ruszyliśmy. Z kopyta. Z taką prędkością, że flaczki z miejsca wgniotły się w mój kręgosłup. A potem jeszcze zawiśliśmy do góry nogami, a ja poczułam, jak moje ramiona wbijają się w zabezpieczenie. Żeby było tego mało, wszystko wokół było czarne i tylko niektóre elementy na trasie były podświetlone. Na fluorescencyjne kolory.
To był pierwszy raz, kiedy zeszłam z kolejki, a potem przez kolejne 15 minut trzęsły mi się ręce.

Hollywood Studios dysponuje listą całkiem hardkorowych przejażdżek. Jedną z bardziej znanych jest na pewno straszny hotel, w którym uszkodzona winda wyrzuca nas z góry na dół. Należy tu szczególnie zadbać o torbę czy plecak, bo moja torba chciała wyfrunąć. A to byłoby bardzo przykre.

Park czynny jest codziennie od 9:00 do 20:00.

Magic Kingdom – to tu ukryta jest magia!

Alladyn? Calineczka? Czy może jeszcze inne bajki Disneya? Tu znajdziesz praktycznie wszystkie. Przejedziesz się na dzikim zachodzie, pofruwasz na dywanie Alladyna (choć to akurat wygląda strasznie lamersko, więc chyba nie polecam), czy przepłyniesz rzekę, szukając Johnego Deppa Jacka Sparrow.

Magic Kingdom jest magiczny z jeszcze jednego powodu – to tutaj znajduje się ten słynny zamek Calineczki – ogromny budynek, ze strzelistymi wieżyczkami. I to nad nim, co wieczór, wystrzeliwują fajerwerki!

Park czynny jest:

  • w poniedziałki od 9:00 do 22:00
  • w soboty od 8:00 do północy
  • w pozostałe dni od 8:00 do 18:00.

Ile kosztuje Disney World w Orlando?

Jeśli masz tylko jeden dzień

Każdy z czterech parków jest ogromny. Ja wraz ze znajomymi wybrałam opcję Park Hopper pozwalającą na wskoczenie do wszystkich 4 parków jednego dnia. Kosztuje to ~180 USD i jest bardzo męczące. W ciągu jednego dnia wybraliśmy się do 3 parków (poświęcając około 4 godzin na każdy z nich), w Epcot byliśmy innym razem. Ta opcja wyszła nam jednak tylko dlatego, że wiedzieliśmy, na które przejazdy zamierzamy się udać oraz całkiem szybko przemieszczaliśmy się po parku (pomijając niemalże 20-minutowy postój przy wybiegu dla surykatek, które są po prostu najsłodsze).

Jeśli jednak podróżujesz z dzieckiem lub wolniej chodzisz, a do tego pragniesz skorzystać z większości atrakcji – zdecyduj się na jeden park. Osobiście dla podróżujących z dziećmi polecam Animal Kingdom, podczas gdy Magic Kingdom czy Hollywood Studios nadają się raczej dla starszych. Ceny biletów to około 99-125 USD za wstęp do jednego parku (ceny zależą od dnia i parku).

Planując wycieczkę, uwzględnij liczne kolejki – do niektórych atrakcji czas oczekiwania może wynieść nawet kilka godzin! Warto również skorzystać z szybkiego pasa – za niewielką dopłatą można dostać się w odpowiednie miejsce poza kolejką. Niektóre bilety mają w cenie jedno lub więcej “szybkich wejść”, tzw. FASTPASS.

Uwzględnij też, że pomiędzy parkami kursują bezpłatne busiki, które dowiozą Cię na miejsce (jest też coś w rodzaju metra). Można więc swobodnie zaparkować w jednym miejscu i zostawić auto na cały dzień.

Jeśli masz więcej czasu

Na stronie, gdzie można dokonać zakupu biletów online, ceny podawane są za dzień. Im więcej dni – tym niższa cena. Można kupić bilet na 2 do 10 dni. Nie muszą być one jeden po drugim, ale trzeba wykorzystać wszystkie wejścia w ciągu 14 dni od pierwszego zakupu, inaczej bilet przepadnie. To znaczy, że będąc w Orlando możesz spokojnie kupić bilet na kilka dni, wykorzystać tylko część, pojechać na objazdówkę po Florydzie (na przykład do Key West), a następnie wrócić do Orlando i skorzystać z pozostałych wstępów, tak długo, jak cała wycieczka nie przekracza 2 tygodni. Fajnie, nie?

Jeśli spędzisz w Orlando (bądź na Florydzie) kupę czasu… to może pakiet roczny?

Nie są one tanie i osobiście zastanowiłabym się kilka razy, czy naprawdę warto. Jednak, jeśli tylko parki tematyczne Disney World, czy aquaparki są dla Ciebie dość fajne – roczna wejściówka to może być to! Za 125 USD kupisz bilet wstępu do parków wodnych, podczas gdy za 869 USD zafundujesz sobie roczny wstęp do wszystkich atrakcji Disney World w Orlando!

Więcej informacji o biletach znajdziesz na stronie Disney World

Planując wycieczkę skorzystaj z aplikacji mobilnej, która pokazuje aktualny czas oczekiwania, pozwala utworzyć plan, a także wskaże odpowiednią przejażdżkę na mapie (nam to bardzo uratowało tyłki!).


Cieplik

Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.