instax

Dlaczego pokochałam Instaxa Mini?

Jako dziecko marzyłam o Polaroidzie. Możliwość robienia zdjęć, które następnie “magicznie” wyskakują z małej puszki wydawała mi się fascynująca. Dopiero wiele lat później dotarło do mnie, że zdjęcia te wcale nie są drukowane niekończącym się atramentem… Wreszcie przyszło mi zrealizować to dziecięce marzenie i od niedawna jestem szczęśliwą posiadaczką aparatu Czytaj dalej……

PROTOTYP - policyjne autko

PROTOTYP – Muzeum Niezrealizowanych Marzeń

Mój tata wiele lat pracował w FSO (później to już było dumnie nazywane Deawoo FSO…). W związku z jego pracą zawsze jakoś bardziej interesowały mnie samochody – jednym z  moich dziecięcych marzeń było zostać mechanikiem samochodowym! Tata przyniósł kiedyś z pracy książkę o historii Fabryki Samochodów Osobowych, w której przedstawiano kolejne zarządy i krótkie historie, ale też zdjęcia prototypowych aut, nigdy nie wprowadzonych do produkcji. Wciąż pamiętam zdjęcie pięknej syreny sport, którą jako dziecko chciałam jeździć. Muzeum PROTOTYP było zatem moim must see podczas zwiedzania Hamburga – nie dość, że mnóstwo ciekawych aut w jednym miejscu, to jeszcze do tego wszystkie niemieckie!

(więcej…)

Hamburg - Miniatur Wunderland

Park miniatur po niemiecku!

Niewielkie samochody i pociągi przemieszczają się po sporych rozmiarów makiecie. Przestrzegają reguł ruchu drogowego, niektóre nawet mają włączone kierunkowskazy! Widać, że nikt nie nauczył ich parkować, bo przy pierwszej próbie się poddają i zastygają w bezruchu. Policja nadzoruje bezpieczeństwo, a miniaturowa straż pożarna ratuje nieszczęśników z wypadków. Tuż obok lotnisko. A niedaleko Wielki Kanion. Tym razem to Miniatur Wunderland, czyli taki trochę niezwyczajny hamburski park miniatur!

(więcej…)

Karlskrona - Rowerowo

Karlskrona rowerem

Od czasu do czasu w każdym z nas odzywa się – czasem mocno tłumiony – Polak, biedak, cebulak, kombinator i poszukiwacz okazji. Tak właśnie było z nami. Pojechaliśmy do Szwecji nie dlatego, że było to nasze pragnienie od dawien dawna. Wybraliśmy się tam dlatego, że… można było tanio. Jak podobało się nam w Karlskronie? (więcej…)

MPO?

Lublin w legendach

Już gdzieś pisałam – to był mój pierwszy raz z Lublinem, mam nadzieję, że nie ostatni! 😉 Lublin to niemalże siedmiuset letnie miasto, które urzeka skromnością, historią, a także tym, że tam starówka jest miejscem uczęszczanym przez mieszkańców (nie tak jak w Warszawie, gdzie na Starym Mieście najczęściej spotkać można turystów). W trakcie mojego krótkiego spaceru po lubelskiej starówce zdążyłam zauważyć kilka ciekawostek (komu przyszłoby do głowy, że w centrum miejskiego zgiełku za wywóz śmieci odpowiada koń?), jak i zwiedzić stosunkowo niedawno otwarte miejskie podziemia.

(więcej…)

Brighton Pier

Brighton to miejscowość nadmorska znajdująca się jakieś 100-130km na południe od Londynu. Dojechać tam można jednym pociągiem (linii Southern). Ceny biletów są różne, ale można kupić już o 8 funtów bilet w jedną stronę! To całkiem tanio w porównaniu do ceny komunikacji miejskiej w samym Londynie. 😉 Pociąg jedzie około godziny, zatrzymując się tylko w 4 miejscach, podróż jest zdecydowanie bardzo komfortowa.

(więcej…)