Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole.
Fred z Chłopaki nie płaczą”

Fred z kultowej komedii Chłopaki nie płaczą” trochę przesadzał z koniecznością zakładania kobietom chomąto. Głównie dlatego, że same (my kobiety) się w nie opakowujemy. Bo to przecież lepiej tak, niż śmigać bez biustonosza, prawda? Ale jeśli już mieć biustonosz, to najlepiej taki, który nie tylko dobrze wygląda, ale też dobrze się sprawuje. Dla Ciebie, dla ciała. Dla tych nieszczęsnych cycków. A jak się do tego mają podróże? Czytaj dalej…

 

Jeśli jesteś facetem i trafiłeś na ten tekst (bo na przykład słowo cycki” przykuło Twoją uwagę), to w sumie nie jest najgorzej. Co prawda nie ma w tym tekście ani słowa skierowanego do Ciebie, ale może podzielisz się nim z koleżanką, żoną, dziewczyną, siostrą, czy mamą? 

Cycki pierwszego świata

O podróżach napisano już wiele. Powstają przewodniki po największych turystycznych miejscach, poradniki o pakowaniu, tanich lotach, czy szukaniu promocji. Sama takie teksty piszę. Opublikowano też wiele materiałów o problemach związanych z podróżami o wpływie masowej turystyki na kraje ubogie, o zwierzętach tresowanych, czy faszerowanych wszelkimi narkotykami, by lepiej spełniały się w roli atrakcji turystycznych… To wszystko są bardzo ważne teksty. Ale dzisiaj pora na coś zgoła (hehe, GOŁA) odmiennego, z lekkim przymrużeniem oka. Porozmawiajmy o cyckach.
Według internetu (tak, INTERNETU, wystarczy wpisać average breast size around the world”, albo statystyczny rozmiar biustu polek” w wyszukiwarkę i odwiedzić kilka pierwszych wyników) średni rozmiar biustu w Polsce to miseczka C. A jeszcze kilka lat temu w Polsce mówiło się o tym, że większość kobiet nosi biustonosze w rozmiarze 75C. Problem polega na tym, że ani ja, ani Ty nie jesteśmy statystycznymi kobietami. Ani też nie jesteśmy większością kobiet w Polsce. Założę się więc, że jest duże prawdopodobieństwo, że masz zupełnie inny rozmiar stanika. Nawet jeśli całe życie kupujesz to 75C.

Tu się podciągnie, tam się naciągnie i będzie cacy!

Kiedy mnie pierwszy raz olśniło, że daleko mi do statystycznej Polki (tym bardziej, że takowa nie istnieje poza kartką papieru…) zaczęłam bawić się w dobieranie czegoś, co będzie spełniało podstawowe wymagania stanika. Czyli? Czegoś, co będzie dobrze podtrzymywało biust. Bo wiesz, czym taki źle dobrany biustonosz może skutkować? Przyciasny może powodować problemy z krążeniem krwi, a to może sprawić, że komórki będą niedotlenione. Biustonosz zbyt luźny w obwodzie może skutkować w bólach głowy (uwierz mi, ja o bólach głowy wiem tyle, co nie jeden neurolog), spięciu karku, czy bólu kręgosłupa.
Sięgamy więc po poradę innych kobiet, tzw. brafiterek. I nagle okazuje się, że z Twojego 75C robi się 70E. Albo nawet i 70G. Widzę już teraz te brwi skaczące do góry z niedowierzania, czy ego rosnące wysoko w górę, bo przecież duży i ładny biust to powód do dumy! Płacimy małe (albo i duże) fortuny za najlepiej dobrany stanik, bo dopiero wtedy czujemy się komfortowo. A niestety, sieciówki jeszcze nie ogarnęły, że moda na to 75C dawno minęła…

A potem jedziemy w podróż!

Podróżniczko! Zakładam, że mogę tak na Ciebie mówić. Ile to razy myślałaś sobie, że w podróży trzeba mieć ubrania wielozadaniowe, dopasowane do pogody, wygodne? Przejrzałaś pięćset blogów i trzysta video, by podpatrzeć, co inne świetne babki pakują do plecaka? Ile razy Ty sama zastanawiałaś się godzinami nad tym, które spodnie lepsze, albo czy zapakować dwa softshelle, czy tylko jeden? Ja to przerabiałam miliony razy. A stanik zawsze jakiś” się znalazł. I ten jakiś” stanik może znacząco wpłynąć na komfort (albo dyskomfort) Twojej podróży.

Biustonosz w podróży

Plecaki mają to do siebie, że nie zmieszczą wszystkiego, a niektóre bagaże trzeba czasem dopchnąć kolanem, żeby się lepiej ułożyły. Cóż, biustonosz nie należy do rzeczy, które należałoby upychać kolanem. Te świetne staniki, dobrane przez brafiterki, z reguły są wykonane z dobrych jakościowo materiałów, dlatego też trzeba je prać ręcznie i nie suszyć w suszarce, nie składać i nie giąć i jeszcze parę innych nie… Jednym słowem łatwo je w plecaku zniszczyć. A gorszy od źle dobranego stanika, jest tylko dobrze dobrany zniszczony stanik.
Z pomocą przychodzi (na szczęście) kilka rozwiązań, które chciałabym Ci polecić. I nie, nie zamierzam wrzucać tu linków afiliacyjnych i zachęcać Cię do nowych zakupów. Po prostu chcę, żeby Twoim cyckom też się dobrze podróżowało!

Opcja #1 Spraw sobie specjalny pokrowiec

Uważam, że to świetna opcja dla osób, które jadą z walizką i nie zamierzają nosić bagażu na plecach. Taki pokrowiec na biustonosz powinien być usztywniany (a przez to ciężki i duży!), żeby spełniał należycie swoją rolę. Gabaryty rekompensuje możliwościami spakujesz w niego kilka staników, a jeśli zabraknie Ci miejsca w walizce doczepisz go jako malutki kuferek do rączki i jazda!

Opcja #2 Podróżuj na sportowo!

Biustonosze sportowe mają to do siebie, że świetnie podtrzymują co trzeba (widocznie w sporcie wcześniej zorientowali się, o co chodzi w stanikach), do tego wykonane z odpowiednich materiałów odprowadzają pot (ważne przy pieszych wędrówkach) i nie blokują krążenia. A co więcej Twój biust w staniku sportowym też będzie dobrze wyglądać winking face 

To jak, Podróżniczko? Zrzucisz chomąto i uwolnisz cycki?


Wpis ten powstał z potrzeby serca. A także z powodu własnych doświadczeń i doświadczeń koleżanek. I z bólu głowy też powstał. I z tego, że świetne cycki, to zdrowe cycki. A zdrowe cycki, to zdrowa Ty! I w podróży też można mieć świetne cycki!

About the post

  Inne

Komentarze: 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Znajdziesz mnie też tutaj

Polub profil Cieplik podróżuje na Facebooku! Polub profil Cieplik podróżuje na Instagramie!

Zyskaj dostęp do ekskluzywnych materiałów!

Dołącz do grupy Czytelników, którzy otrzymują ode mnie listy z podróży oraz mają dostęp do ekskluzywnych materiałów do pobrania za darmo i niepublikowanych nigdzie indziej!