Jakiś czas temu przyjechał do nas do Nowego Jorku kolega Rosjanin z San Francisco. I kiedy pod koniec dwutygodniowego pobytu ogarnął się, że przez ostatni tydzień co wieczór śmigaliśmy na drinki… spytał się mnie:
– Czy w Nowym Jorku to tak zawsze, czy tylko na pokaz?

Spojrzałam na niego – te lekko podpite, błądzące oczka, które chyba szukały ratunku.
Podobno stereotypowy Polak, czy Rosjanin pija na potęgę – odrzekłam – Ale ktokolwiek wierzy w te stereotypy… Nie był chyba nigdy w Nowym Jorku!

Cieplik

Opublikowane przez Cieplik

Kiedy może – wyjeżdża i zwiedza, ale to nie jest jej jedyna pasja. Od kilku lat jeździ motocyklem o imieniu Henryk. Najczęściej podróżuje sama lub z misiem Hektorem. Swego czasu grała też na gitarze Helenie, by w Hameryce przerzucić się na ukulele nazwanym Horacy.

Dodaj komentarz